06.03.2014

Wawel Mocno orzechowy



Jest moc

Czuje pewien niepokój wobec  osób, które twierdzą, że nie lubią masła orzechowego. Rozumiem, ze mogą być jednostki, które nie mogą z jakiejś przyczyny jeść takich produktów. Rozumiem, ze niektórzy wolą markę B, a marki X nie znoszą, ale żeby tak zupełnie nie lubić masła orzechowego? Tego nie zrozumiem, tak samo nie rozumiem osób, które nie lubią jakiejkolwiek czekolady. Wtedy się zastanawiam, czy taki ktoś jest na pewno człowiekiem czy może jest to kopia człowieka podstawiona przez kosmitów, którzy planują inwazję na Ziemię. Nie będę ukrywać, ze ja kocham masło orzechowe miłością bezgraniczną, zresztą tyle razy o tym trajkotałam, że nie udałoby się tego ukryć, nawet jakbym chciała. Do tej pory bardzo ubolewałam nad tym, iż takie produkty jak Reese’s sa u nas tak powszechne, jak zwyczaj mycia się w epoce nowożytnej*. Dopiero niedawno usłyszałam wieść, że Wawel wypuścił nowy batonik z masłem orzechowym. Po moich poszukiwaniach w końcu odkryłam ten przysmak w moim ulubionym sklepie Społem, nie czekając dalej postanowiłam od razu zeżreć te cudo.
*wbrew temu co się powszechnie sądzi, to w średniowieczu jeszcze jako tako dbali o higienę, dopiero później zaczęto używać pachnideł zamiast kąpieli, niektórym ludziom zostało to do dzisiaj.
Baton Wawel Mocno orzechowy, według opisu producenta jest to „połączenie mlecznej czekolady pod którą kryje się pyszne nadzienie o smaku masła orzechowego z chrupiącymi pokruszonymi orzechami arachidowymi.” Trochę mi się nie spodobało stwierdzenie  „o smaku”, zdecydowanie bardziej wolałabym „nadzienie z masła orzechowego”. „O smaku”  sugeruje, że to nie jest masło orzechowe tylko mazidło udające je. Składu nie mogę pokazać, bo w swoim pospiechu rozerwałam opakowania za mocno i ledwo co teraz widać. Widać jednak, ze zawartość solonych orzeszków arachidowych w całym batonie wynosi 18,5%, plus jeszcze dodatkowe5,4% w postaci małych kawałeczków w masie. Dla ciekawych, baton nie zawiera syropu g-f, a masa kakaowa w czekoladzie wynosi 30%, reszty analizować i przepisywać mi się nie chcę. Po przejrzeniu tego składu  mogę stwierdzić dwie rzeczy: mała  biała czcionka na dość jasnym tle jest masakrą dla oczu oraz tak właściwie nie obchodzi mnie, czy to jest masło orzechowe czy nie, dopóki będzie to smakować jak masło orzechowe. Zbyt wielkich wymagań co do tego produktu nie miałam.

Smak: powłoka wierzchnia jest z czekolady mlecznej, która, o dziwo, jak na Wawel była całkiem niezła. Nie przesłodzona, o delikatnym kakaowym smaku, nie raziła sztucznością ani posmakiem taniej margaryny. Gładka o średniej grubości i z mlecznym posmakiem stanowiła wspaniałe preludium do nadzienia. A nadzienie nie rozczarowywało. Wprawdzie nie było tak mocno orzechowe w smaku jak Reese’s ale również nie miało sztucznego posmaku aromatu, orzeszki po prostu nie dawały takiego kopa jak w przypadku amerykańskich babeczek. Nieco słodkie ale zdecydowanie bardziej słone, właśnie obecność soli sprawiła, że mimo słabszej obecności orzeszków arachidowych to nadzienie mi szalenie smakowało. 
Oczywiście nadzienie to było tłuste ale z powodu drobinek orzeszków nie było gładkie. Te drobinki troszkę smaku dawały i na szczęście nie były na tyle twarde by kaleczyć moje podniebienie ale moim zdaniem równie dobrze mogłyby ich nie być, w zamian  więcej zmielonych orzeszków mogłoby być w maśle. Mimo tych drobnych uchybień całość jest boska, słodka czekolada połączona ze słonymi orzeszkami nie przestaje mi smakować, nie należy nastawiać się na Reese’s, bo to nie to ale  moim zdaniem Wawel sobie poradził.
Ocena: 9/10
Kaloryczność: 100g/564kcal, 46g/260kcal
Gdzie kupiłam: Społem
Cena: 1,59zł

Wiecie czemu lubię okres pitowy? Bo moja mama pomaga się ludziom rozliczać, a ci w zapłacie dają jej kawę i słodycze. Nie mam to jak dwie duże tabliczki Milki na poprawę humoru.
Pa

54 komentarze:

  1. Do mojego Społem jeszcze nie dotarł. :( Ale będę polować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba dobrze poszukać, u mnie to było prawie, że schowane na dolnej półce.

      Usuń
    2. Kopałam dziś w tych batonikach jak mały dzik, a i tak nie znalazłam. Mam nadzieję, że pobędą trochę dłużej w ofercie, bo muszę się do niego dorwać! :D

      Usuń
    3. Wydaje mi się, ze ten batonik wszedł do stałej oferty a nie do limitek.

      Usuń
    4. Mam nadzieję, w takim razie odpuszczam dzikie poszukiwania i spokojnie poczekam, aż po prostu się pojawi.

      Usuń
  2. Ja od wczoraj szukam tego batonika i na razie lipa:( dziś będę dalej chodził po małych sklepikach bo w tych dużych nie ma jeszcze . Co do higieny niektórych ludzi to mnie przeraża jej brak kiedyś byłam z dzieckiem w urzędzie i tak śmierdziało,że mały mi zwymiotował:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro do mojego miasta już ten batonik doszedł to z pewnością w innych też jest.
      Dla mnie najgorzej jest jak taki śmierdziel stoi za tobą w kolejce do kasy, im bardziej ja się odsuwam tym bardziej ten ktoś kładzie mi się na plecy.

      Usuń
  3. Kupiłam,ale jeszcze nie jadłam. Ale jak podobny do babeczek na R. to przyśpieszę konsumpcję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pamiętaj, tylko podobny a nie taki sam, pewne różnice są ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Kto szuka nie błądzi (i ma dobrego batonika ;D)

      Usuń
  5. Nie widziała ;(
    Będzie szukać, ale się boi, że to niszowy produkt ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie może być niszowy skoro znalazłam go w Społemie, może w mniejszych sklepikach go znajdziesz.

      Usuń
  6. Chcę to! Teraz ,już! Boże *.*
    A co do ludzi nie lubiących masła orzechowego ,zgadzam się z Tobą w 100% ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje poszukiwania tegoż batonika skończyły się kaskadą bluzgów. Nie znalazłam. Ale to akurat może być kwestia mojej ciapowatości :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, no, może niedługo je znajdziesz ;)

      Usuń
  8. ja kiedyś myślałam, że nie lubię masła orzechowego, dopóki nie spróbowałam zrobić go własnoręcznie <3 teraz jem kilka razy w tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko trzeba mieć dobry blender, mój jest słaby i wolałabym go nie zniszczyć :)

      Usuń
  9. Osoby nie lubiące masła orzechowego są podejrzane racja, ale dużo bardziej podejrzane są osoby nie lubiące jakiegokolwiek ciasta. Taki batonik to bym zjadła, zacznę go chyba szukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak w ogóle to dziwią mnie osoby, które twierdza, że nie lubią słodyczy, żadnych.

      Usuń
    2. Przecież to nie możliwe, że ktoś nie lubi wszystkich słodyczy jak tego tyle jest, wręcz nie logiczne

      Usuń
    3. No ale są osoby, które twierdzą, ze w ogóle nie lubią słodyczy, ja tego nie potrafię zrozumieć.

      Usuń
  10. Oooo, a to Ci niespodzianka! Super, że Wawel tego nie spieprzył! Koniecznie będę musiała tego spróbować przy najbliższej okazji. Swoją drogą, podziękuj swojemu kotu, że nie wylosował mnie podczas konkursu. Bo robotę wygrałam, mwahahah:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama byłam mile zaskoczona, że Wawel tak sobie dobrze poradził z tym batonem.
      Gratuluję pracy :)

      Usuń
  11. Chyba nie chcę wiedzieć ile ważysz, autorko tego bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BMI autorki bloga wynosi 16,3, na razie o nadwagę się nie boję.

      Usuń
    2. niesamowite:) ale to przewaznie tak jest, ze blogi slodyczowe maja chudzinki:) czasem zdazy sie jakis zlosliwiec i dopytuje sie, z jakim grubasem w roli autora mamy do czynienia:)

      Usuń
    3. Haha, piona - ja ważę 44kg / 166 i za Chiny przytyć nie mogę. A takie batoniki to jem na śniadanie :P

      Usuń
    4. heh, ja chyba w końcu wstawię zdjęcie swojej figury albo zamieszczę w widocznym miejscu info o swojej wadze, bo te pytania już mnie na serio męczą.

      Usuń
  12. Pyycha. Ze tez nie mam jak go sprobwac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za jakiś czas będziesz miała okazję :)

      Usuń
  13. Ale czad! Nareszcie coś z masłem orzechowym na naszym rynku. Nie wiem czemu jest tego tak mało. Serio. W tej ziejącej złem cukru Ameryce, to nawet lizaki można dostać. A u nas same, i to jeszcze najmniejsze Reese's... po 5zł :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem, może polscy producenci uważają, że Polakom nie posmakuje połączenie słonego masła i słodkiej czekolady.

      Usuń
  14. Dostałam go w Almie (jest nawet w promocji). Jesli chodzi o smak to jednak preferuję babeczki Reese's. A z masłem orzechowym jest mega dobry Kit Kat Peanut Butter.

    A propo nowości - to dzisiaj w Biedronce kupiłam m&msy 65% Cacao (6,99 za 255g).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reese's jest nie do podrobienia, jednak trzeba docenić, ze w końcu mamy taki batonik na naszym rynku. :)
      Widziałam wczoraj te M&Msy jednak cena mnie skutecznie odstraszyła.

      Usuń
    2. Mnie z początku też, ale fakt, że kilka miesięcy wcześniej widziałam je w Bomi za ponad 20zł przekonał do zakupu. Poza tym był Dzień Kobiet i tata stawiał ; )

      Usuń
    3. No, ten drugi powód jest dość sensowny ;D

      Usuń
    4. Dobre są te M&MSy :), przy okazji 'wycieczki' do Almy poszukam tego batona orzechowego.

      Usuń
    5. Na razie wyżeram M&Msy z masłem orzechowym ;)

      Usuń
  15. Czy my mówimy eeee znaczy piszemy o tym samym batonie.
    Nabyłam go w sklepie i po zjedzeniu pozalowałam. To nadzienie koło masła orzechowego nawet nie stało :-(((, no ok trochę orzechów było i to wszystko co orzechowego zaproponował mi ów baton. Nie wiem może miałam jakiś wybrakowany egzemplarz, hymm.
    Na szczęscie w plecaku miałam prawdziwe najprawdziwsze Reese`s z dużą ilościa masła orzechowego, i jeszcze mleczną i migdałową czekoladę Hershey`s i batona Oh Henry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wybrakowany egzemplarz a może masz po prostu inny gust i smak niż ja ;)

      Usuń
  16. melduję, że do bydgoskiego społem dotarł. piszę w liczbie pojedynczej, bo odwiedziłam dzisiaj dwa - przy okazji, ale i z ciekawości ;) - i w jednym wciąż brak. jakoś mnie jednak nie pociąga, mam spore wymagania co do smaku masła orzechowego a wawel potrafi mnie zawieść niektórymi swoimi wyrobami.

    swoją drogą Czoko dostałam mailowo rabat do sklepu cośsłodkiego, pewnie też dostałaś, także chyba nadeszło wybawienie z żałoby. ;)

    ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem Wawel tym razem stanął na wysokości zadania, drogi ten batonik nie jest, można zaryzykować ;D
      Widziałam ten rabat ale ciągle się miotam, bo z jednej strony chciałabym a z drugiej chciałabym spróbować słodyczy z innych krajów.

      Usuń
  17. Wreszcie dostałam go w Delikatesach Centrum. Degustacja zakończona, był pyszny! Kupiłam od razu dwa, ale nie wiem, czy nie dokupię "na czarną godzinę". ;) Właśnie takich słodyczy brakuje mi na polskim rynku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, ze w coraz większej ilości sklepów jest dostępny ten batonik, to dobrze :)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Z tego co słyszałam już więcej sklepów ma je w sprzedaży :)

      Usuń
  19. Zakochałam się w nim, mam nadzieję, że faktycznie wejdzie do stałej oferty :D Mogliby jeszcze zrobić czekoladę z masłem orzechowym albo Michałki Peanut Butter *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michałki z masłem orzechowym to byłoby coś :)

      Usuń
  20. Kocham ten batonik, nie wiem dlaczego dopiero teraz polscy producenci słodyczy wpadli na pomysł użycia masła orzechowego. Najgorsze jest to ,że teraz to już na pewno nie oprę się słodyczom.. R.I.P diet

    OdpowiedzUsuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.