30.03.2014

Ritter Sport Coco Coconut



Spełnienie marzeń? Eeee…

Zrobiło się cieplej więc czas na trochę egzotyki w postaci kokosa, dawno już takiego produktu tu nie było. I nie, nie liczę tej biedronkowej niby kokosowej kuleczki, nie smakowała za bardzo kokosowo, więc się nie liczy, koniec kropka. Dzisiejszy produkt jest raczej nie do zdobycia  w moim mieście, nie ma go ani w Lidlu, ani w Piotrze i Pawle, ani w Realu. Dostałam szanse zdobycia tego smakołyku i jego konsumpcji dopiero w Warszawie, w Almie, co uważam za ogromną niesprawiedliwość i chamstwo.
Ritter Sport Coco Coconut, czekolada mleczna nadziewana kremem mleczno-kokosowym. No, jak bym mogła nie przygarnąć tej czekolady do serca jak ją przyuważyłam. Krem mleczno-kokosowy? Dajcie mi to już teraz natychmiast. Toż takie nadzienie, w jednej z moich ulubionych czekolad, brzmi  jak tysiące głosów niebiańskich. Ale cóż z tego, skoro mimo moich usilnych poszukiwań nie mogłam tej czekolady znaleźć w moim zadupiu, o tempora, o mores. Dlatego też jak przyuważyłam ten produkt w Almie, to oczy mi się zaświeciły niczym politykowi na widok okazji do populistycznych wystąpień*. Była to jedna z niewielu szans, abym mogła spełnić swój plan skosztowania każdego smaku ze stałej oferty RS (nie licząc truskawki i marcepanu, tego nie chcę). A pomijając stałą ofertę to ciągle wypatruje z niecierpliwością wiosennej limitki, mam nadzieje, że będzie dostępna w Piotrze i Pawle.
*nie będę wskazywać paluszkiem żadnej partii, bo wszystkie są w tym mistrzami,  opozycja i rząd.

Smak: czekolada jest mleczna i tak szczerze powiedziawszy to jest również nieco rozczarowująca. Och z pewnością jest smaczna ale nie jest to jeden z najlepszych wyrobów Ritter Sport. Jest bardzo słodka, powiedziałabym, że jest słodsza niż większość czekolad RS, poziomu Milki jeszcze nie osiągnęła ale była dość blisko. Oprócz tego bardzo trudno było doszukać się jakiegokolwiek śladu kakao, było go po prostu za mało. Takiego smaku to mogłabym oczekiwać od Milki ale nie od ritterki, żal. Żeby nie było, ta czekolada jest dobra tylko nie na poziomie RS. Nadzienie jest już nieco lepsze. Na szczęście nie jest płynne tylko w formie stałej. Nie jest również gładkie, posiada wiórki kokosowe, które dają trochę kokosowego posmaczku. 
Oczywiście nadzienie te jest słodkie ale raczej nie tak bardzo jak czekolada. Bardziej niż kokosa wyczuwałam mleczny posmak, więc nie ma co oczekiwać czegoś na wzór Raffaello.  Mimo obecności wiórków nic się nie sypało, krem ten był dość tłusty i chyba to trzymało w ryzach wszelkie mogące się sypać elementy. No i sama nie wiem co myśleć o tym produkcie. Z pewnością nie spełnił moich oczekiwań ale gwoli sprawiedliwości trzeba powiedzieć, że oczekiwania te miałam nieco zawyżone. Czekolada było ciut za słodka i za mało kakaowa, a nadzienie było za mało kokosowe ale ogólnie była smaczna. Czy warto ją kupić, hmmm sama nie wiem, 5zł to nie majątek, wystarczy nie mieć zawyżonych oczekiwań i powinno być dobrze.
Ocena:7/10
Kaloryczność: 100g/584kcal, 25g/146kcal
Gdzie kupiłam: Alma
Cena: 5,49zł

A tak przy okazji to zaszłam wczoraj do nowego punktu z mrożonymi jogurtami, Yogoland i muszę stwierdzić, że bardzo mi się tam podoba. Samemu się nakłada jogurt i dodatki, a na koniec  wszystko się waży i płaci odpowiednią sumę. Jedyną wadą takiego rozwiązania to, to, że nie wiadomo ileś obie człowiek nakłada, wagi w dłoni ludzie jeszcze nie posiadają, trzeba iść na czuja.  Ale było całkiem dobre. Do wyboru było parę smaków jogurtów (wanilia, czekolada, naturalny, malinowy, taro, mango)i trochę ciekawych dodatków. Ja się wprawdzie nacięłam na porzeczki w dżemie czy czymś podobnym, były paskudne i gorzkie ale sam jogurt był pyszny. Z pewnością będę tam jeszcze zachodzić.
Chłopak objaśniający co trzeba robić też był fajny ;D
Pa

37 komentarzy:

  1. Takie trochę Bounty widzę? Kiedyś je pochłaniałam maniakalnie wręcz:)
    A mrożone jogurty kocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieco jednak mniej słodkie od Bounty
      Mrożone jogurty mogłabym jeść codziennie.

      Usuń
    2. Wracając do jogurtów, byłam dziś w Żabce, a tam promocja na Muller Mix, pomyślałam-ciągle jem zdrowo, raz wezmę na słodko te jogurty-2 za 3 zł. I moja miłość do czekolady została poskromiona-jeden jogurt wzięłam z wafelkami w czekoladzie, drugi kokosowy z migdałami- przypomniała mi się Twoja recenzja. Polecałaś, więc jakby co będzie na Ciebie ;)

      Usuń
    3. Oj, groźnie zabrzmiało ;)

      Usuń
  2. Bardziej mnie kusi mrożony jogurt z opisu, niż ta czekolada. Z Ritterek najbardziej lubię nugatową i białą z orzechami. No i jeszcze tę zimową pomarańczowo-karmelową, szkoda, że nie jest w stałej ofercie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biała z orzechami to klasyk sam w sobie :) A pomarańczowa to im całkiem nieźle wyszła.

      Usuń
  3. A jakie beda limitowane smaki ritterek? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cookies&cream, a'la cream catalana i baiser nuss czyli coś z orzechami i bezą. :)

      Usuń
    2. z orzechami i bezą bardzo mi smakowała! Super jest! Cookies&cream (niebieskie opakowanie) bez rewelacji.

      Usuń
    3. pisałamo nich:

      http://czerwonafilizanka.blogspot.com/2014/02/ritter-sport-czekolada-z-orzechami.html

      http://czerwonafilizanka.blogspot.com/2014/03/ritter-sport-la-crema-catalana.html

      pozdrawiam i zapraszam

      Usuń
    4. Crema catalana była w tamtym roku i już ja jadłam ale z bezą to nowość na którą się czaję :)

      Usuń
  4. Polecam Feel the chill choć nie wiem skąd jesteś i czy jest u Was ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma tego u mnie, jest jeszcze Redberry ale to wszystko :(

      Usuń
  5. Nie jestem pewna, ale chyba w Żabce/Freshu są czekolady Ritter. Nie wiem, czy konkretnie ta, ale chyba jakąś tam kupiłam (bodajże mleczną).
    Marcepan pycha, ale truskawka - ygh :/ Nienawidzę nadzień, jogurtów, dżemów, soków, wód i Bóg wie czego jeszcze o smaku truskawkowym.
    Narzekasz na słodkość milki? A jadłaś tę? http://dodomku.pl/images/products/400x400/full/00037415.jpg ;____; *płacze, popijając miętową herbatę*
    Echh, masz szczęście, u mnie było Yogo (czy jakoś tak) i usunęli... Ale to może i dobrze, był po drodze, jaką wracałam z siłowni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są we Freshu ale widziałam tylko 3 smaki, które już jadłam.
      Truskawki to tylko w postaci świeżych owoców lub w domowym musie jogurtowym, wszystko inne to zło.
      Nie jadłam i nie mam zamiaru, bo spodziewam się płynnego cukru ;)

      Usuń
  6. Czaję się na tę czekoladę ale to po prostu chamskie ,że jest tylko w Almie! :/
    Wygląda kusząco...
    A co do tych jogurtów to właśnie można się nieźle naciąć, bo tak fajnie się nakłada ,a potem cena przeraża :D
    Nominowałam Cię do LBA, będzie mi bardzo miło jak odpowiesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Nosz chamstwo, że tyle produktów Alma sobie przywłaszczyła.
      O tak, chociaż ja i tak próbowałam jakoś oszacować i nie nakładać za dużo ale byłam zbyt ciekawa jogurtu taro i nie mogłam się oprzeć czekoladowemu i wyszło tyle ile wyszło.
      Właśnie sobie przypomniałam, że już wcześniej ktoś mnie nominował a ja zapomniałam, szlag, chyba zrobię dwa od razu.

      Usuń
  7. Widzialam dzis na rynku, ale zdecydowalam sie na bezowa i magic starsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie masz lepszy zakup :D

      Usuń
    2. Była jeszcze crema catalana i cookie&cream, zaraz poczytam Twoje recenzje (jeśli akurat tych już były) i zdecyduję się na następną :)

      Uwielbiam Twój blog! :)

      Usuń
    3. Były, jadłam w tamtym roku. :)

      Usuń
  8. Eee, szczerze mówiąc to na taką raczej bym się nie skusiła. Ale przecież bounty lubię. Matko, sama nie wiem.
    Najlepszy RS, jakiego jadłam, nazywał się Olympia i był z jogurtem, miodem i orzechami, niemal płaczem pożegnałam ostatni kawałek :(
    ---
    http://takeittasty.blogspot.com
    http://facebook.com/takeittasty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zabawne, ja lecę na wszystko z kokosem oprócz Bounty ;D
      Słyszałam o tej wersji ale nigdzie jej nie widziała, chyba jest raczej trudno dostępna w Polsce.

      Usuń
    2. Zgadzam się ta Olympia była cudna ja ją w Niemczech dostałam . Mi w sobotę pani przywiozła RS Vanille-Mousse , Kako-mousse i Karamell + Keks:) . U mnie jest ta czekolada kokosowa,ale przechodziłam zawsze obojętnie koło niej sama nie wiem dlaczego:)

      Usuń
    3. Kakao mousse również mam, jeszcze nienapoczęte. :D

      Usuń
  9. Kurczę im więcej czytam u Ciebie o tych czekoladach, to tym bardziej mam ochotę spróbować którąś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam szczególnie białą z całymi orzechami :)

      Usuń
  10. Mniej słodsze Bounty? Cudnie :). Mrożone jogurty są też w galerii w moim "miasteczku", od paru miesięcy mam zamiar spróbowania i zawsze zapominam/coś innego mam na głowie itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, mi taki deser bardzo posmakował. :)

      Usuń
  11. Jak jesteśmy w temacie jogurtów i kokosa to może ci pasować Muller Gracja kokosowa. U mnie wysoko w rankingu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapiszę to sobie w pamięci :)

      Usuń
  12. Mnie od samego czytania zasłodziło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wyobraź sobie jeszcze smak ;D

      Usuń
  13. Jeśli mnie wyszukiwarka nie okłamuje, to z białych kokosowych czekolad nie recenzowałaś jeszcze Blanc: Czekolada biała o smaku kokosowym. Jest dostępna w Auchanie, u nas dopiero niedawno otworzyli pierwszy i od razu się skusiłam na tę właśnie słodkość :) Jest na pewno słodka, powiedziałabym, że trochę bardziej od mojej ulubionej Ritterki (tej białej limitowanej - chyba letniej?), ale kokosa to na pewno nie pożałowali, jest masa wiórek i bardzo dobrze go czuć. Cena w sumie niewygórowana, bo ok. 7 zł za 200 g. Moim zdaniem warte wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam, do Auchana mam trochę daleko i rzadko tam zaglądam ale skoro już wiem o tej czekoladzie to raczej nie odpuszczę jej spróbowania.

      Usuń
  14. Spałaszowałam przed chwilą całą tabliczkę Ritter'a Sport, tą kokosową...i nie mogę uwierzyć ..moje podniebienie także...i jeszcze ..i jeszcze ten smak gdzieś tam gra. Naprawdę dobra

    OdpowiedzUsuń
  15. Święta racja, że trochę za dużo cukru, za mało kakao, ale mi i tak smakowała.

    OdpowiedzUsuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.