24.02.2014

Reese’s Peanut Butter Tree



O choinka

Tak wpadłam ostatnio na pomysł, aby przejrzeć oferty amerykańskich sklepów, żeby mniej więcej wiedzieć co mogłabym kupić jak będę w Stanach. Tak wiem, że jeszcze trochę czasu mi zostało ale wiecie, wolę mieć z góry przygotowany plan działania. Przejrzenie tylko samej strony Walmartu pozwoliło mi stwierdzić dwie rzeczy:
1. Będę musiała wynająć tankowiec aby wszystkie moje zachcianki sprowadzić do Polski
2. Muszę wygrać w totka, z parę milionów co najmniej.
Bez kitu, zbyt dużo rzeczy mnie kusi, a jeszcze nawet nie zajrzałam na stronę Sephory czy Yankee Candle… jestem zgubiona. Ale tak serio, jak mogłabym na przykład się oprzeć połączeniu dwóch moich słabości, pomadek ochronnych i słodyczy.
Przepadłam, tak bardzo
Już nie wspominając o masełkach Revlona za 6$, pędzelkach do oczu EcoTools 8$ za zestaw, czy lakierach Essie za 8$. JA NAWET NIE MALUJE PAZNOKCI A TO CHCĘ *wdech, wydech, wdech, wydech*. Przypominam, ze zajrzałam tylko do jednego sklepu i nie do wszystkich działów. Ha, ha, ha, musze ogarnąć ten szał zakupocholizmu, nie mam wyboru. A zanim ochłonę to jeszcze rzucę wam dzisiaj coś związanego z Ameryką i szałem, tylko , że szałem jeszcze świątecznym. Składu nie będzie bo zdjęcia nie mogłam zrobić, a w Internecie nie znalazłam.
Reese’s Peanut Buter Tree, po prostu masło orzechowe w czekoladzie mlecznej w kształcie choinki. Niby tylko kształtem się różni od zwyczajowych babeczek z Reese’s ale jak zamawiałam to byłam w świątecznym nastoju, a że akurat było takie cuś w asortymencie, to nic tylko brać.  Ten akurat produkt jest wypuszczany w okresie świątecznym, z moich obserwacji wynika, ze również z okazji walentynek, Wielkanocy i Halloween są specjalne produkty . Więcej chyba pisać o tej marce nie muszę, tylko to, że połączenie lekko słonego  masła orzechowego  i słodkiej czekolady to związek niebiański, kocham bezgranicznie osobę, która po praz pierwszy stwierdziła, że przecież to dobrze smakuje i czemu tego by nie zacząć sprzedawać.

Smak: polewa jest z czekolady mlecznej. Bardzo słodkiej czekolady mlecznej, która bez dodatku masła byłyby zamulająca. Tłusta ale bez śladu kakaowego smaku, głównie było czuć mleczny posmak i słodycz. Gładka, maziająca się w palcach i niezachwycająca ale zjadliwa. Zdecydowanie lepsze jest masło orzechowe, tłustawe, mocno fistaszkowe i lekko słonawe masło orzechowe. Jest to cudo nad cudami. Ziarnista struktura współgra z gładką czekoladą, a słoność masła nieco tłumi nadmierną słodycz polewy, przez co całość nie była za słodka. No, nie, mogłabym Reese’s jeść tonami, jest to doskonałość pod każdym względem.
 Aż strach pomyśleć jak ten produkt byłby cudny, jakby czekolada byłaby lepsza jakościowo i smakowo.
Ocena: 10/10
Kaloryczność: całość (34g)/170kcal
Gdzie kupiłam: Coś słodkiego
Cena: 3,99zł (?, nie pamiętam a na paragonie nie widnieje informacja, który produkt to który)

A na koniec pochwalę się moim niedzielnym wypiekiem, ciastka potrójnie czekoladowe z orzechami pekan, pychota.
Pa

22 komentarze:

  1. Ja poproszę to ciasteczko czekoladowe:) choinka mnie zachwyca bo uwielbiam masło orzechowe chyba dziś zjem wafle ryżowe z masłem orzechowym:) . Ja wczoraj dostałam zaległy prezent urodzinowy a w nim pudełko Raffaello już połowę zjadłam sama(dobrze,że mąż nie lubi kokosa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie wszystko już zjedzone ;)
      Fajny prezent urodzinowy :D

      Usuń
  2. Oj tak te babeczki to istna małmazja :)
    Urocze ciasteczka. Ja wczoraj piekłam ciasto z białej czekolady i żurawiny. W wypiekach biała czekolada jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tych ciastkach czekolada smakuje wyśmienicie :D

      Usuń
  3. Zjadłabym. I ciastka, i choinkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety choinka już zjedzona ;D

      Usuń
  4. Ja się kurde pytam czemu takich rzeczy nie ma w Polsce?! :(((((
    A ciastkiem to się chyba poczęstuję hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo amerykanie nas nie lubią ;)
      Resztki zostały...

      Usuń
  5. Reese's wymyślił szatan. Jestem tego pewien. To jest masakryczny produkt. Gdyby i biała czekolada była ciut lepsza, to ten rodzaj babeczek miałby u mnie 11/10... przebijając Raffaello!

    Swoją drogą, będąc przy maśle orzechowym, baaaardzo chciałbym abyś zrobiła recenzję (nie to abym zaszczepił Ci to nutką sadyzmu):

    - największą wersję kubków od R's... chociaż spróbować zjeść:

    http://1.bp.blogspot.com/_XkucjsHJWvE/TOSuxQZlWcI/AAAAAAAAAMM/eZP2jnw2Grc/s1600/reese+cup+008.jpg ;)

    lody:

    1. http://www.walmart.com/ip/Breyers-Reese-s-Peanut-Butter-Cups-Ice-Cream-Bars-6ct/19856839

    2. http://www.tesco.com/groceries/Product/Details/?id=279793364

    batonik:

    1. http://www.amazon.com/Twix-Peanut-Butter-Chocolate-Cookie/dp/B000NVU4Q6
    2. https://www.snickers.com/Product/PB2

    A jakby udało się jeszcze coś upolować w połączeniu z białą czekoladą... byłoby extra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na lody to zdecydowanie zerknę jak będę w NJ. A zrobienie zapasu Reese's biorę za punkt honoru.Boże, ja z torbami pójdę... :D

      Usuń
  6. You evil little creature! Był powód, dla którego nie miałam pojęcia o istnieniu strony Walmarta i jego zasobów jedzeniowych. Teraz jeszcze bardziej chcę jechać do Stanów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, lubię czasami przeglądać amerykańskie strony aby napawać się swoim masochizmem. A teraz to oglądam z czystą przyjemnością, bo wiem, że za parę miesięcy będę mogła się obkupić :D

      Usuń
  7. Jak nie mam parcia na bajeranckie pomadki, to te bym wzięła bez wahania! Niedawno, po raz pierwszy, zjadłam babeczkę Reese's, odjazdowe doznanie :). Dlatego fajnie czegoś nowego (s)próbować.
    Urocze ciastka, nic tylko jeść i jeść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat mam parcie na pomadki, a takie wersje nie mogłabym sobie darować :D
      Pierwsze skosztowanie Reese's jest dziwnym przeżyciem, tu słodko, tu słono, ciekawie.

      Usuń
  8. Jedna choinka to za mało... najchętniej zjadłabym ze 20, żeby skutecznie je sobie obrzydzić i nie chcieć więcej przez miesiąc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały las może jeszcze :)

      Usuń
    2. Tego właśnie nie jestem w stanie zrozumieć. YT jest pełen filmów z "wyzwaniem" jakim niby jest zjedzenie 10, 20, 50 takich ciasteczek. Jedni popijają, drudzy nie. I te ich miny... jakie to ciężkie. Jakie trudne. Denerwują mnie takim zachowaniem. Sam z chęcią bym stanął do takiego konkursu :D

      Usuń
    3. "Od przybytku głowa nie boli" ;)

      Usuń
    4. Mimo, ze mam pojemny żołądek to nie wiem czy dałabym radę zjeść 20. Przypuszczam, że w pewnym momencie całe moje wnętrze by się zbuntowało ;)

      Usuń
    5. Myślę, że też bym nie dała rady, ale zawsze warto mieć marzenia.

      Usuń
    6. Hehe ja bym dała radę pewnie i z 500 zjeść, tylko nie wiem czy bym to przeżyła. Ale to w zasadzie piękna śmierć.

      Usuń
    7. Taką osobę czekałaby po śmiertelna sława ;D

      Usuń