20.02.2014

Galaxy Smooth Milk



W kosmosie nikt nie słyszy twego ciamkania

Znowu przenosimy się do Wielkiej Brytanii ale tym razem nie za sprawą sklepu Coś słodkiego. Tym razem źródło dostawcze miałam gdzieś indziej. Ktoś wyjeżdżał na urlop do Londynu i rzucił propozycję nie do odrzucenia (no, głupia aż tak nie jestem), mianowicie ta osoba zaproponował, że kupi mi jakąś czekoladę, ja miałam tylko powiedzieć jaką. Wbrew pozorom nie było to takie łatwe zadanie. Pierwszą myślą było oczywiście Cadbury, no ale ja was proszę, już jadłam Cadbury, chciałam coś innego. W dodatku chciałam aby ta czekolada było bardzo łatwo dostępna w Anglii, żeby ta osoba nie musiała latać i szukać po sklepach. Po odrzuceniu jeszcze tych produktów, które spokojnie  można i w Polsce kupić, na pierwszy plan wysunęła się ta czekolada, którą dzisiaj będę recenzować. 
Czekolada Galaxy Smooth Milk, zwykła stara mleczna czekolada, żadnych dodatków czy udziwnień.  Co do Galaxy to znalazłam informacje, że w paru krajach jest sprzedawana jako Dove, hmmm teraz się zastanawiam nad tym batonikiem z Rossmanna. Produkowana przez Marsa, ma w swoim asortymencie takie smaki jak: Honeycomb crisp (honeycomb to połączenie cukru, złotego syropu i sody oczyszczonej według Internetu) Nut Crunch (z orzechami), Cookie Crumble (no ciastkeczkowy, a co innego)Caramel (z wyglądu przypomina batonik Dove)oraz Bubbles (napowietrzona). No i jeszcze są jakieś kuleczki czekoladowe i dropsy i to by było na tyle, jeżeli chodzi o ofertę galaktyczną. Warto wspomnieć, że na opakowaniu widnieje znaczek małej żabki, czy też innego płaza. Oznacza to, ze Galaxy należy do programu „Rainforest Alliance”, która polega na ochronie lasów tropikalnych, środowiska naturalnego, wspomaga farmerów itp. itd. Generalnie sama dobroć, tęcza  i ekologia (moja nieufność w tym momencie parsknęła śmiechem). Ale można poczuć się lepiej wiedząc, że jemy czekoladę marki, która wspiera takie szczytne cele. Albo może nam to kompletnie wisieć, wybór należy do was.


Smak: czekolada jest bardzo, bardzo mleczna, może nie tak jak Cadbury ale zdecydowanie bardziej niż większość znanych mi mlecznych czekolad. Widocznie w UK lubią takie czekolady. Procentowa ilość masy kakaowej również wywołuje lekkie niedowierzanie ale  miałam słabe, wrażenie, ze coś, coś jakby delikatnie kakaowego poczułam, albo znowu miałam omamy, na dwoje babka wróżyła. Z innych wrażeń,  czekolada miała karmelowy posmak, nie wiem skąd się tam wziął ten karmelowy posmak ale z pewnością go poczułam w każdym kawałeczku. A kawałków miałam dużo, bo to była duża tabliczka, więc błąd wykluczam. Co do słodyczy to z pewnością, dla niektórych ta czekolada byłaby za słodka, mogę ją spokojnie porównać do Milki. 
A tak poza tym to ten produkt był bardzo tłusty i maślany, rozpływał się w ustach. Podsumowując to mogę stwierdzić, że jest to czekolada warta uwagi jeżeli lubujecie się w Milkach i Cadbury, jest podobna smakowo. Możliwe, że inne wersje smakowe są nawet lepsze, ja odejmuje jednego punkta za śmieszną dla mnie zawartość kakao, bo do czegoś przyczepić się musiałam, nie ma tak różowo.
Ocena:9/10
Kaloryczność:100g/544kcal, kostka (5,4g)/29kcal
Gdzie kupiłam: dostałam
Cena: jak wyżej

A tak w ogóle to wczoraj zauważyłam , że stuknęła mi setka przy obserwatorach. Wiem, że w porównaniu z topowymi blogerkami to tyle co nic ale jednak każda osoba, która poświęca swój czas żeby tu zajrzeć mnie cieszy, zarówno ci co obserwują jak i ci co nie zawracają sobie tym głowy. Dzię-ku-ję :D
Pa

35 komentarzy:

  1. Jadłam ją namiętnie, gdy mieszkałam w Londynie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja z niej zawsze robię czekoladę do picia ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam zrobić polewę do ciasta, tego... delikatnie mówiąc dziwna wyszła ;)

      Usuń
  3. Kusząco wygląda-te fale z wierzchu, może galaktyczne nieco :) Ale rzeczywiście mało tu kakao...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się za bardzo na angielskich czekoladach ale może u nich to norma? Tak jak u nas 30-32%

      Usuń
  4. 100 to miła liczba jest.
    Mam zapasy czekolad z rossmanna i biedronki, bo promocja była.
    I Wedla creme brule, a bym się chętnie wymieniła i zjadła coś dobrego/mlecznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miła
      Ja się teraz kontroluje i na razie nic nie kupuje, tylko jak limitka Rittera wyjdzie to kupię.

      Usuń
    2. jak to nowy szablon o_O
      ładny szablon

      Usuń
    3. Ta, stary mi się znudził ale i tak jeszcze muszę parę rzeczy poprawić.

      Usuń
  5. Warta grzechu taka mleczna czekolada:) ja lubię mleczne i gorzkie a deserowych nie:P . Szukam też tych limitek RS i nic:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieść niesie, że są już w Almie, pospólstwo które takiego sklepu nie ma musi (w tym ja) na razie obejść się ze smakiem ;D

      Usuń
    2. Zgadza się,tabliczki zwykłe i mini zestawy.Na półce oznaczonej "tylko w Alma",przeważnie znaczy to ,że jest to towar sprowadzany bezpośrednio od producenta.Ale z czasem pojawią się pewnie i w innych sklepach,może też w tych z chemią niemiecką...
      alaM

      Usuń
    3. Ja liczę na Piotra i Pawła, bez kitu zawsze u nich są limitki RS, więc za jakiś czas pewnie i ta będzie.

      Usuń
  6. U mnie czeka na skonsumowanie, w Coś Słodkiego mają też baton galaxy ripple, ciekawa struktura :).
    Ta czekolada potwierdza, że te bez udziwnień (nadzienia itp) też są dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomina trochę Twirl z Cadbury.
      Jak czekolada jest dobra to i udziwnień nie potrzebuje ;D

      Usuń
  7. Jasne, że 100 to nic - ja mam 10, buhahaha :D

    Zalepiłabym się tą czekoladą maksymalnie zapewne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, jak widzę blogi liczące obserwatorów tysiącach to ta setka blado wygląda w porównaniu ;D
      Też tak myślę. ;)

      Usuń
    2. Theobrominum, ja wpadam czasem na twego bloga, ale mnie przeraża trochę ten kakaowy/kawowy szablon. Zanim się załaduje to jest niebieskie tło i jeszcze się dobrze czyta, a jak przyjdzie całość to już nie jest dobrze.
      Merytorycznie jest ok ;)
      Nie żebym była ekspertką od szablonów (u nas od tego jest Jaskra ;)

      Usuń
  8. Kiedyś Dove było w Polsce dostępne w szerokiej sprzedaży i możliwe że w różnych smakach nawet, chociaż najbardziej pamiętam to z karmelem. A potem jakoś tak po cichu wycofali, nawet nie wiem kiedy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samych czekolad Dove to raczej nie pamiętam albo tak lekko miga w pamięci, leciutko.

      Usuń
  9. Dostałam tę czekoladę od koleżanki wracającej z Anglii, zjadłam i smaczna :D Szału wielkiego nie ma ale jak dla mnie jest ok, dobra, rozpływająca się w ustach. Tylko ta zawartość kakao, słabo ale trudno, może tak ma być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, smaczna, rozpływająca się ale bez szału.

      Usuń
  10. Yeah! Czekałem na recenzję Galaxy. Nie wiem czemu, ale działa na mnie silnie wizualnie. Ma coś w sobie takiego hipnotyzującego... Nie mówię już o ich malutkich kosteczkach w kształcie paczuszek/ prezentów :D

    Dove oczywiście też pamiętam. Było pyszne. Że też mój kuferek jest obecnie wypełniony po brzegi... Przydałby się inny łasuch z Warszawy z którym mógłbym się podzielić zapasami (całkiem poważna propozycja!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się lekko zdziwiłam jak zobaczyłam ilość tych kosteczek, to była solidna dawka czekolad ;)
      Przykro mi strasznie, że nie jestem z Warszawy, smuteczek :(

      Usuń
  11. Gratuluję setki :D
    A słodycze Dove ogólnie są bardzo dobre!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okrutnie słodkie ale dobre ;)

      Usuń
    2. Te czekolady z Anglii mają to coś że są takie słodko-mleczne :P
      Świetny nowy wystój!

      Usuń
    3. Stary nagłówek już dawno mi się nie podobał ;)

      Usuń
  12. ja nie jestem obserwatorem, bo nie mam konta na bloggerze, ale zaglądam co najmniej kilka razy w tygodniu, więc możesz mnie doliczyć do owej setki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy są mile widziani i wszystkich doceniam :D

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Co jakiś czas stary wygląd mi się nudzi ;) A na nagłówek to już od jakiegoś czasu nie mogłam patrzeć.

      Usuń
  14. Czo to? Zmiany, wszędzie zmiany.

    Najlepsze" dieta? Ha ha ha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo kobieta zmienną jest ;D
      To aż się prosiło żebym to wpisała ;)

      Usuń