11.01.2014

Ferrero Rondnoir



Ostatnia kula.

Tym razem byłam metodyczna. Ustaliłam sobie plan i w tej chwili się go trzymam, a mój plan to „Zeżreć swoje prezenty przy jednoczesnym uszczuplaniu zapasów”. Jak wiadomo rozpoczęłam owe spożywanie od kolekcji Ferrero, jak wchłonęłam Raffaello (co trwało zawstydzająco krótko) to rozpoczęłam destrukcję Rocher, o nich nie pisałam, bo już wpis o tych pralinach był. A jak skończyłam  tamto, to kolej padła na Ferrero Rondnoir. 
Ferrero Rondnoir – „wytworna waflowa kuleczka oblana ciemną czekoladą. Jej kremowe, kakaowe nadzienie otula perłę z delikatnego migdała”, jak to elegancko brzmi nieprawdaż? Jest to jedno z najmniej reklamowanych pralin z tej bombonierki, a właściwie to w ogóle nie reklamowanych. I tak szczerze, jest to jeden z tych produktów, których nazw nie potrafię poprawnie napisać, bez korzystania z pomocy opakowania. W internecie krążą zdjęcia opakowania samych tych ciućków, jednakże moje wnikliwe śledztwo w Piotrze i Pawle, Realu i Społemie pozwala mi sądzić, że szanse zakupienia tylko Rondnoir jest równe z zakupieniem nie mocno drogich, wygodnych, wytrzymałych i ładnych butów zimowych, czyli praktycznie zerowe. Jeszcze jedno, kiedyś te praliny zamiast migdała miały zatopioną w środku mała czekoladową kulkę, nie wiem czemu to zmienili, tamta wersja była lepsza, tak uprzedzając nieco fakty. Przez tą zmianę jakiś czas temu lekko zgłupiałam, bo jedna osoba przypomniała mi o tym produkcie z czekoladowa kulką, a ja początkowo  nie mogłam znaleźć na ten temat informacji, bo według oficjalnych danych Rondnoir miał migdał. Dopiero inne komentarze uświadomiły mi, że doszło do koszmarnej zmiany. Niewytłumaczalne są wyroki producentów.
Smak: wbrew temu co pisze producent to ta kuleczka nie jest oblana ciemną czekoladą, no może mały fragment. Nie, ona jest posypana małymi czekoladowymi kuleczkami. Kuleczki te wykazują niechęć do trzymania się razem, za to z chęcią uciekają w szczeliny w klawiaturze*. Owe kuleczki, jak mi się wydaje, są z czekolady deserowej, słodkie ale również mocno kakaowe, tak samo smakuje ten mały fragment polewy. Kolejną warstwę stanowi wafelek, suchy, dobrze wypieczony i chrupki. A w środku wafelka kryje się przepyszne nadzienie. Konsystencja nie jest tak rzadka jak w Raffaello ale mniej gęsta niż w Rocher, zresztą widać jaki bajzel się zrobił po rozkrojeniu tego produktu. Krem ten jest mocno czekoladowy, nie zamulająco słodki, za to z wyraźnym akcentem kakaowym. Jedząc go czułam się jakbym dostała rozpuszczoną czekoladę do wylizania, mega dobrą rozpuszczona czekoladę do wylizania tak dodam. 
Trochę przyjemność jedzenia popsuł migdał, zdecydowanie mi tam nie pasował, lepsza byłaby kulka z czekolady. Żal mnie ogarnia, że nie można kupić tych pralin osobno, a przynajmniej nie można kupić ich w jakimkolwiek znanym mi sklepie. Pewnie w Almie można kupić ale ja Almy nie mam, więc foch i obraza majestatu. Ten produkt nie jest wprawdzie tak dobry jak Raffaello, a przez ten migdał nie jest równie dobry jak Rocher, ale daje radę. Przypuszczam, że wersja pierwotna przebiłaby Rocher, jednak producenci strzelili sobie w kolano i znacznie pogorszyli ten produkt. Co nie znaczy, że nie polecam, bo polecam.
*przypuszczam, że w klawiaturze istnieje już mała cywilizacja, dopóki nie odkryją ognia nie będę się martwić.
Ocena: 8,5/10
Kaloryczność:100g/534kcal, pralina(10g)/53kcal
Gdzie kupiłam: dostałam
Cena: jak wyżej

Z wiadomości spożywczych: w Biedronce są limitki Snickersa Max Caramel, kosztują 1,19, kupione zatopione. Udało mi się znaleźć w moim mieście czekoladę Studentska, co zabawne, w sklepie który znajduje się 7 minut piechoty ode mnie. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że myślałam, iż tam tylko litewskie/czeskie piwa sprzedają i nie widziałam powodu aby tam zachodzić.  W gazetkach jest rozczarowujący brak ciekawych promocji, więc wypatruje promocji pozagazetkowych i czuje się jak łowca, w Empiku również nie mają niczego ciekawego. Nudy Panie, nudy.
Pa

38 komentarzy:

  1. Uwielbiam Ferrero Rocher i tę wersję oczywiście również. Dla mnie jest głębsza w smaku niż zwykła, ale zwykła to klasyka... Hmm, uwielbiam obie wersje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jednak te wersja stoi nieco niżej od klasyki ale tylko nieco. ;D

      Usuń
  2. Kurczę, a ja mam właśnie ochotę na coś czekoladowego;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, jeśli masz ochotę na cały zestaw...;D

      Usuń
    2. podratowałam się mufinkami czekoladowymi i trochę mi przeszło;)

      Usuń
    3. Przydałoby się abym w końcu coś upiekła.

      Usuń
  3. Gdzie dorwałaś czekoladę? :D Raz próbowałam tej czekolady, ale nikt nie wybierał się w tamte okolice i nie dane było mi delektować się jej smakiem po raz kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepie Regionalne przysmaki, a już miałam zamiar zamawiać ją w jakimś sklepie online.

      Usuń
    2. A ja do Studentskiej mam nieograniczony dostęp (i to do wszystkich rodzajów!), jako że mieszkam blisko Czech. We Wrocławui też bym ją pewnie dorwała, ale pewnie w jakiejś kosmicznej cenie.

      Usuń
    3. Zazdroszczę, no ja pewnie ją kupiłam za kosmiczną cenę (jakoś 8 zł) ale innego wyjścia nie mam.

      Usuń
  4. Wydaje mi się,że tylko wersja starsza(z kulką czekoladową) była sprzedawana jako osobny produkt i było to z 3 lata temu, a potem znikła z rynku (słaba sprzedaż ?),więc zmienili na migdał
    i dają tylko w zestawach.Ja też nie widziałam ich osobnych w żadnym sklepie,nawet w Almie.Być może są dostępne w innych krajach,gdzie mają lepszą sprzedaż.alaM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydawało mi się, ze jest w Almie, bo w sklepie internetowym jest jako osobny produkt, widocznie się pomyliłam. No to teraz pewnie mają jeszcze gorsza sprzedaż ;)

      Usuń
  5. Moja ukochana czarna perła mniam szkoda,że zamienili tą czarną kulkę na oklepanego migdałka:( w almie też nie ma całego pudełka tych kulek tylko w zestawie nie wiem dlaczego ja bym je wolała kupić osobno jak kiedyś:(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się kojarzy, że właśnie z czekoladową kulką było nieporównywalnie lepsza.

      Usuń
  6. Kurczę, tej jeszcze praliny nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała szansę to próbuj bez wahania.

      Usuń
  7. A ja jeszcze nie próbowałam tej wersji, zawsze jak dostaję zestaw, to dostaję zestaw Ferrero+Raffaello+dziadowskie Mon Cheri. Smutne to trochę, ale co pocznę... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mon Cheri = fuuuj, najgorsze, ze widziałam te badziewie w pojedynczym opakowaniu a tych już nie.

      Usuń
  8. nawet nie wiedziałam, że podmienili czekoladową kulkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też do niedawna nie wiedziałam.

      Usuń
  9. Kocham te pralinki na równi z Rocher .
    Ta w Empiku nic ciekawego ... właściwie teraz wszędzie wieje nudą . A nowego Snickersa już mam :3
    Zazdroszczę Ci Studenckiej ! Ile ja bym dała aby spróbować tej czekolady :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam nadzieje, ze po świętach rzucą coś nowego a tu klapa.
      Nawet nie wiesz ile ja czasu pragnęłam tej czekolady. <3

      Usuń
  10. Czeskie piwa są o wiele smaczniejsze, niż większość polskich.
    Rond Noir za bardzo "gorzkoczekoladowe" jak dla mnie, nie moje klimaty.
    Ze wszystkich pralin Ferrero jedynie Raffaello kocham miłością wielką i nieskończoną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, nie znam się na piwach. Z alkoholi z tego sklepu to jedynie bym się może skusiła na cydr, reszta odpada.
      No ba, Raffaello to klasyk.

      Usuń
    2. Cydr <3
      Nie wiem czy masz u siebie duże Carrefoury, bo w mniejszych raczej nie ma takiego wyboru, ale ja u siebie kupowałam poziomkowy cydr w puszce. Matko, jakie to było dobreee! Jeszcze był gruszkowy (też bardzo dobry), wiśniowy, jabłkowy i jeszcze jakiś.

      Usuń
    3. Mam w mieście 2 Carrefoury, oba leżą zdecydowanie za daleko abym tam się wyprawiała.Ale jak już tam pójdę to rozejrzę się za cydrami ;)

      Usuń
  11. Nie potrafię przeboleć zmiany czekoladowej perły na migdała :(. Na pewno bym wciąż kupowała starszą wersję, dobrze się równoważyła właśnie dzięki kulce z czeko. Jednak ta posypka nadal jest wredna, ile się tego rozniesie po okolicy.
    Studenckie widzę na stoiskach ze słodyczami na bazarkach :), to może w podobnych miejscach będzie. Nawet w Społem bywa. Chętnie spróbowałabym limitowanych smaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, posypka zrobiła pogrom na moim biurku, dywanie i klawiaturze ;D. Decyzja z zamianą kulki na migdał była głupia i tyle.
      Na bazarku to tylko niemieckie czekolady widuje, a w Społemie u mnie na pewno jej nie uraczę, przynajmniej u mnie.

      Usuń
  12. Kilka lat temu reklamowali je w telewizji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A czeskie piwa wcale nie są lepsze od polskich, jeśli brać pod uwagę twórczość naszych rodzimych browarów rzemieślniczych :) Co do Studenstkiej - dobrze Ci, bo na nią w moim mieście nigdy nie trafiłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama się zdziwiłam, że w moim mieście, na północnym wschodzie Polski, znalazły się czekolady z Czech :D

      Usuń
  14. A tak z innej beki, ciekawi mnie, jak wygląda Twoja cera i figura przy tak częstym spożywaniu słodyczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje BMI wynosi mniej niż 19, a różne niespodzianki na cerze pojawiają się jedynie w z powodów hormonalnych. Jeszcze zależności między słodyczami a moją cerą nie zauważyłam.

      Usuń
  15. Jak ja dawno nie jadłam Ferrero...
    Czy jadłaś kiedyś czekoladę Luximo (chyba tak się nazywa, taką belgijską orzechową co zawsze jest przy kasie) z Biedronki? Bardzo chętnie przeczytałabym Twoją recenzję :)
    ---
    Zapraszam: http://takeittasty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadłam kiedyś takie podobne tylko wtedy to była marka Magnetic ale wyglądają podobnie. Zastanawiam się czy to nie to samo.

      Usuń
  16. Może cię to zainteresuje, nie wiem czy widziałaś ale chyba w Carrefourze są podróby tego ferrero rondnoir i nazywa się to jakoś podobnie jest to taka paczuszka jest tam pare tych pralin i kosztuje ok. chyba 4 zł coś takiego, albo słabo widziałam cenę, ale na pewno jest to tańsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzieć to nie widziałam bo do Carrefoura mam daleko ale będę to miała w pamięci jak kiedyś tam zajadę, dzięki.:)

      Usuń