22.01.2014

Bellona Hazelnuts, Lidl



Lidl niezłymi podróbkami stoi

Ten wpis miał się pojawić w czwartek 23.01 ale z powodu mego gapiostwa pojawił się dzisiaj, usuwać go nie będę (bo parę osób już go skomentowało)ale następny wpis będzie dopiero w sobotę.
W czasie moich twardych postanowień ogarnięcia zbiorów i szlabanów na kupowanie nowych słodyczy, powinnam  równocześnie nałożyć sobie szlaban na wchodzenie w dział kulinarny na forum Wizażu. To miejsce to zło, szczególnie wątki o Lidlu i o nowościach spożywczych. I tak niczego nie podejrzewająca ofiara wlazła sobie pewnego razu na niebezpieczny teren. Zręcznie wymijała różne zasadzki i pułapki, uważnie rozglądała się po bokach w poszukiwaniu niebezpieczeństw. Jednak na nic się to zdało, gdyż została znienacka zaatakowana przez słowa „podróbka Bueno”. Próby bronienia się spełzły na niczym, gdy do ataku przyłączyło się słowo „promocja”. I tak zmasakrowana, sponiewierana i zrezygnowana ofiara założyła swoje dziurawe glany i poczłapała w kierunku zachodzącego słońca… tfuuu Lidla.
Bellona Hazelnuts, wafelki z nadzieniem o smaku orzechów laskowych, oblane czekoladą mleczną i ozdobione paskami z czekolady białej. Od razu poczułam się bezpieczniej jak zobaczyłam logo producenta, Mister Choc. Do tej marki mam akurat zaufanie, przecież inne lidlowskie podróby znanych batoników to również ich dzieło. Tak więc nawet jeżeli nie miałabym zostać zachwycona, to przynajmmniej nie spodziewałam się efektywnego plucia na odległość, z obrzydzenia. Nie będę robić pełnego porównania do Kinder Bueno, bo musiałabym kupić również rzeczone Kinder, a mi się nie chce ruszyć tyłka do sklepu, a dokładnego smaku nie pamiętam, bo dawno nie jadłam. Może powinnam kupić te miniaturowe Bueno w Realu, może kiedy indziej. Zanim jeszcze przejdę do smaku, w opakowaniu jest 7 batoników, każdy jest zapakowany w oddzielną folię, dzięki czemu można pozostawić sobie te wafelki na później (ha, ha, ha), taka mała informacja.

Smak: polewa czekoladowa jest, jak na polewę, całkiem w porządku, wiadomo, że jakiś rarytasów spodziewać się nie powinno. Jest bardzo cienka ale dawała się odczepić od wafelka. Słodka ale na normalnym poziomie, żaden ulepek. Może to moje pobożne życzenie ale wydaje mi się, że czułam smak kakao. Nieco tłustawa ale w porządku, białej czekolady nie dało się wyczuć ale nie ma co się dziwić, widzieliście ile jej jest? Pod czekoladą kryje się wafelek, ani nie za suchy ani nie za wilgotny, odpowiednio kruchy i wsio, tyle można o nim napisać. A sam krem jest, może nie boski, ale przepyszny. Intensywnie orzechowy z mocnym mlecznym akcentem. Wprawdzie jest bardziej słodki niż czekolada, można wręcz powiedzieć, że jest ciutkę przesłodzony ale jeszcze nie wstąpił na poziom „czysty cukier”. Mocno tłusty ale jestem w stanie to wybaczyć ze względu na smak. 
Mogę napisać, że ten produkt to strzał w dziesiątkę, krem jest tym za co się podaje, czekolada jest niezła, a wafelek nie psuje całości. Jedyną wadą jest to, że całość może się wydawać niektórym nieco za słodka. Ale jeżeli lubicie takie rzeczy to mogę zachęcić do kupna.
Ocena: 9/10
Kaloryczność: 100g/554kcal, porcja(21,5g)/119kcal
Gdzie kupiłam: Lidl
Cena: promocyjna 4,49zł, normalnie chyba powyżej 7zł

Sobie wczoraj przypomniałam, że dawno nie szperałam po stronie Ritter Sport. Przypuszczając, że może będzie wiadomość o wiosennych limitkach szybko pośpieszyłam z wpisywaniem odpowiedniego adresu w odpowiednim okienku. Moje przeczucie mnie nie zawiodło, jest zapowiedź edycji limitowanych. Dwie z trzech to powtórki z zeszłej wiosny: Cookies&Cream i  A la Crema Catalana, ale już trzeci to nowość. Zamiast Kakaosplitter (który mojego entuzjastycznego hurra nie wzbudził) będzie Baiser Nuss czyli coś z bezą i orzechami, może być smaczne ale również może być pieruńsko słodkie. Jedno wiem na pewno, kupię tą czekoladę.
Pa

34 komentarze:

  1. Uwielbiam takie wafelki z nadzieniem oblane czekoladą. Pewnie bym zjadła wszystkie.
    Mój tata przywozi z Holandii takie ze słoniem. Mmmmm:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, ja dałam radę zjeść dwa, są nieco za słodkie na takie pożarcie od razu.

      Usuń
  2. Wizaż to ogólnie zło, a ostatnio chyba łazimy po tych samych watkach ;)
    Mam silną potrzebę posiadania "tej podróbki"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zło ale jakie wciągające ;D
      A tak w ogóle to nie wiem co się stało, bo ten wpis ustawiłam na jutro rano a nie na dzisiaj, tego dzisiaj nie powinno być, muszę coś edytować.

      Usuń
    2. A do tego jeszcze pokazywało, że był opublikowany 16.01 ;)

      Usuń
    3. Już wiem co się stało, zamiast w czwartek 23.01 kliknęłam w czwartek 16.01 *facepalm*

      Usuń
  3. Podróbke Knoppersa lidl też ma świetną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam i niedługo pewnie się skuszę.

      Usuń
    2. Oj bierz bierz, mój TŻ ma totalnego świra na ich punkcie :D Ja też lubię :)

      Usuń
    3. Heh, nie mam widzę wyjścia, muszę kupić, skoro już trzy osoby mnie namawiają. ;D

      Usuń
  4. Po raz pierwszy chcę wszystkie limitowane Ritterki :ślina:
    Tę podróbkę też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cookies&cream w zeszłym roku była dość dobra chociaż nieco za słodka, najsłabsza była ta co w tym roku nie będzie.

      Usuń
    2. Jak zobaczyłam foto tej z bezą (na ich stronie) to trochę mój zapał osłabł, ale i tak chętnie bym spróbowała, z czystej ciekawości. W sumie orzechy też zawsze dobre.
      I też Ci polecę lidlowe podróbki Knoppersów, bardzo dobre, chociaż już ze 3 lata ich nie jadłam, mogło się coś zmienić.

      Usuń
    3. Ja bezy lubię tylko obawiam się, że nadzienie może być za słodkie ale może orzechy uratują sprawę.
      Mam zamiar w poniedziałek szybko przed zajęciami skoczyć do Lidla po lody to może wezmę te podróbki. :)

      Usuń
  5. Ja chcę tą nową limitkę z Rittera *.*
    Jadłam to cudo i trzeba przyznać ze dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chcę, pewnie w Piotrze i Pawle będzie.
      Udana podróba, trzeba przyznać.

      Usuń
  6. Dziś patrzyłam na te wafelki,ale mnie jakoś nie ruszyły a teraz czytam dobra recenzje więc może się skuszę :) . Limitek RS u nas nie ma nawet na święta tych zimowych nie było ehh .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie się skuś :). W Lidlu to mało było tych zimowych, tylko w Piotrze i Pawle ciągle trochę zostało.

      Usuń
  7. Ja też na pewno kupię tego Rittera z bezą, bardzo jestem go ciekawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O, właśnie czytałam zachwyty nad tym wafelkiem na Wizażu. Jak nic trzeba kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o kurczaki, bezowy ritter sport musi być cudowny. w sobotę jadę na zakupy do Niemiec, może już będą? pewnie nie, ale dobrze żyć nadzieja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nie ale nie szkodzi sprawdzić. ;)

      Usuń
    2. na niemieckiej stronie jest jeszcze wersja "mus waniliowy":) niech sobota nadejdzie szybciej:)

      Usuń
    3. Ogólnie to zwróć uwagę na różne smaki i wersje, bo niektóre to są tylko dostępne w Niemczech. Na przykład te z kategorii Bio sorten, albo czekolada z nadzieniem kokosowym czy z musem kakaowym.I przede wszystkim przyjemnych zakupów. ;D

      Usuń
  10. Oj kusisz...a ja Lidla mam przez ulicę, to chyba tym bardziej będzie mnie tam ciągnęło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na co czekasz? ;D

      Usuń
    2. w sumie to nie wiem;p, chyba moja słaba silna wola jeszcze walczy;]

      Usuń
    3. Niech silna wola się nie wygłupia ;D

      Usuń
  11. Też dołączę do pochwał na temat podróbki Knoppersa, są dwa rodzaje - "w miarę normalny" i tylko z orzechowym nadzieniem. O tej podróbce pisali wcześniej, zainteresowanie ucichło, aż do promocji :)
    Ritter z bezą? Zapowiada się na atak słodyczy, może nawet większy, niż koty na Youtube :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko które wybrać, "w miarę normalny" czy orzechowy, może jednak z orzechami.
      Oj, całkiem możliwe, same bezy są słodkie a z mleczna czekoladą to już w ogóle. ;)

      Usuń
  12. U mnie Kinder Bueno ma 6/10, a to 4/10.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zbyt wielkiej różnice między nimi nie widzę.

      Usuń