09.12.2013

Wafelek Nesquik i Mullermilch Nussino



Królicze mleko

Biorąc pod uwagę, że moje dwa ostatnie wpisy były o produktach raczej słabo dostępnych (raczej wcale dostępnych)postanowiłam, że dzisiaj będą rzeczy, które można spokojnie kupić w większości sklepów. Jakaś odmiana musi być, nie wiem czy sama bym chciała czytać tylko o żarciu, które w żaden sposób nie kupię w osiedlowym sklepiku. W dodatku dawno nie pisałam o żadnym wafelku, niewybaczalny błąd. A, że miałam w swoim składziku wafelek, który już dawno został kupiony, zaczęłam od niego.
Nesquik wafel w mlecznej czekoladzie przekładany kremem mlecznym. Zaraz chyba o Nesquiku nie pisałam prawda? Nie pamiętam, a za bardzo nie chcę mi się sprawdzać, na pewno wspominałam o tej marce ale czy recenzowałam jakiś produkt? Chyba nie, tak mi się przynajmniej wydaje. Nesquik jest tak znany, że chyba wszyscy kojarzą produkty pod tą nazwą, nawet jeśli nie potrafię napisać poprawnie owej nazwy*.  Wszystko zaczęło się od napoju kakaowego, bardzo słodkiego ale i smacznego (przynajmniej mi kiedyś smakował) napoju, potem doszły płatki śniadaniowe, batoniki, wafelki, lody i prawdopodobnie coś jeszcze, o czym zapomniałam.   
W Polsce w sprzedaży od 1993roku, głównie kojarzony z powodu charakterystycznego królika z ADHD i jakimiś innymi zaburzeniami psychicznymi. Spotkałam się z teorią, że kształt płatków śniadaniowych nie jest wcale przypadkowy, biorąc pod uwagę maskotkę produktu. Nie będę tego tłumaczyć aby nikomu nie obrzydzić Nesquika, posłużę się obrazkiem (KLIKACIE NA WŁASNE RYZYKO, och kogo ja oszukuje, i tak klikniecie). Z tych wszystkich produktów to płatków nie jem, bo szkoda mi kasy i wole zwykłe kukurydziane, kakao nie piję, bo próbuje ograniczać mleko do minimum, do tych lodów mnie jakoś nie ciągnie, więc pozostają batoniki zbożowe i wafelki.
*ja za każdym razem piszę Nesqiuk i dopiero potem poprawiam, ot sierotyzm z mojej strony.  
Smak: polewa jest z czekolady mlecznej, która jest tak cienka, że ledwo ją dałam radę posmakować. Z tego co wyczułam to mogę stwierdzić, że nie jest za słodka, bez najmniejszego śladu obecności kakao. Pozostawiła tłustawą warstewkę na języku ale paskudnego posmaku starej margaryny nie wyczułam. Ogólnie dobra jak na polewę.  Wafel jak wafel, wiadomo, bardzo kruchy ale się za mocno nie sypał podczas gryzienia. Łatwo odrywał się od nadzienia. A nadzienie było mocno mleczne, no bo w końcu jest to nadzienie mleczne. Nieprzesłodzone ale, tak jak czekolada, nieco tłustawe. Jest to fajna, szybka i tania przekąska, nie oczekiwałam fajerwerków, więc się nie zawiodłam. Nic wielkiego ale dobre.
Ocena: 8/10
Kaloryczność:100g/538kcal, porcja(20g)/108kcal
Gdzie kupiłam: Rossmann
Cena: 0,89zł



A kolejnym produktem jest napój mleczny Mullermilch Nussino typ Hasselnuss-Krokantcreme, czyli o smaku orzechów laskowych, jest to edycja limitowana.  Tak wiem, że wyżej napisałam, iż  próbuje ograniczyć mleko, więc to, że parę zdań niżej recenzuje napój mleczny, stawia mnie w pozycji idiotki do kwadratu.  Próbuje to sobie wytłumaczyć tym, że jest to przecież NAPÓJ mleczny, a nie mleko, czyli mleko z dodatkiem różnych cukrów, ulepszaczy i sztucznych aromatów… to brzmi jeszcze gorzej prawda? Ale wracają do sedna, raz pisałam o limitowanej edycji Mullermilch, była to ta wersja z białą czekoladą i orzechami macademia. Delikatnie mówiąc nie czułam się zachwycona, czy nawet zadowolona z tego produktu. Wręcz czułam się zniechęcona do innych napoi mlecznych Mullermilch ale wyczytałam, iż w sklepach pojawił się nowy smak i, że jest znacznie smaczniejszy niż nieszczęsna biała czekolada z orzechami. Większej zachęty nie potrzebowałam, szybko znalazłam ten napój w sklepie i z nadzieją, że tym razem się nie zawiodę okrutnie, zaczęłam chlać pić
Smak: konsystencja taka sama jak mleko, nieco rozwodnione ale i tak mocno słodkie, da się wytrzymać ale lepsze by było z mniejszą ilością słodyczy. I naprawdę smakuje jak Monte, jest to wystarczająca zachęta? Wyraźnie przebija smak orzechów laskowych pomieszany ze smakiem kakao, czyli związek charakterystyczny właśnie dla tego dość lubianego deserku. Napój nie był tłusty w posmaku, nie jechał zepsutym mlekiem i ogólnie był bardzo smaczny. Tylko, że jednak był nieco za słodki ale przecież nie musicie wypijać całej butelki od razu, co nie? Warty wypróbowania, jest to miła odmiana po ostatnim produkcie Mullermilch.
Ocena:8/10
Kaloryczność: 100ml/76kcal
Gdzie kupiłam: Real
Cena: 3,29zł
Szkoda, że mnie ma u nas takich sezonowych opakowań tego napoju jak w Niemczech, one są wręcz urocze.Mniej urocze jest to, że od 9 do 10 będę zajęta uczelnianymi sprawami, wspominałam, że nie lubię poniedziałków?
Pa

28 komentarzy:

  1. Piłam to mleko z białą czekoladą, diablo słodkie, ale smaczne. Choć ja odpadłam przy połowie małego kubeczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie za bardzo smakował, ani białej czekolady tam za bardzo nie czułam, ani orzechów.

      Usuń
    2. Może to i lepiej,że nie poczułam białej czekolady :) Ale orzechy czuć było.

      Usuń
    3. Ja czułam jedynie lekki smak stęchlizny ;)

      Usuń
  2. Kurczę, nawet bym spróbowała tego jogurtu, bo brzmi ciekawie;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie tyle co jogurt co napój mleczny albo mleko smakowe :)

      Usuń
  3. Taaa, jogurtu :D
    Ten wafelek to klasyka, aczkolwiek moim zdaniem za taki rozmiar powinien kosztować mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, zdarza się, że w innych sklepach jest tańszy. Ja przecież kupiłam w Rossmanie, który ma wyższe ceny spożywki.

      Usuń
  4. Płynne Monte? Już wiem, na co polować w sklepie.
    Lubię batonik Nesquika, dobry na mały napad ochoty na słodkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile dobrze kojarzę jest Monte do picia ale w takich malutkich buteleczkach, ta porcja jest bardziej słuszna.
      Szczególnie jak ma się tylko złotówkę w kieszeni ;D

      Usuń
    2. Jest Monte Drink :) W Lidlu jest też podróba z Pilosa, ale nie pamiętam nazwy. Swoją drogą drogie to jak na podróbę, bo 2 złote kosztuje, a pojemność taka sama jak oryginał.

      Usuń
    3. Podróba kosztuje mniej więcej tyle samo ile oryginał i to za taką samą pojemność? Niezłe żarty.

      Usuń
  5. Zachęcona orzechowym smakiem kupiłam to mleko. Fakt, smakuje jak Monte, ale w takiej rozwodnionej wersji nie da się go wypić jednym łykiem :) Smakuje ok, ale mnie nie zachwyciło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie, również nie polecam wypicie całości za jednym zamachem i owszem było rozwodnione ale mi i tak smakowało :D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Trzeba w końcu czymś się interesować ;D

      Usuń
  7. Mullermilki moja miłość <33333333 Mam już zapas tego nowego bo się zakochałam :D
    A ten batonik jest bardzo smaczny tylko ... czemu taki mały ? :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten smak im się zdecydowanie udał.
      Taki malutki na trzy gryzy.

      Usuń
  8. Na to mleko się skusiłam, bo już kilka z Was je reklamowało. Smakowało mi, niestety:) Ale więcej nie kupię, bo zdrowe to to nie jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowe nie ale czasami można wypić, byle nie za często :D

      Usuń
  9. Dla mnie "królik w batonie" był/ jest zbyt delikatny. Zdecydowanie wolę wersję w proszku. Problem polega na tym, że samego mleka nienawidzę (laktoza?) i dla złamania smaku kupowałem właśnie jakieś kakao. Efekt był taki, że... jadłem je łyżką, a mleko pozostawało nierozpieczętowane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha :D Jestem ciekawa jak by te kakao smakowało z "mlekiem" ryżowym, migdałowym czy innym roślinnym.

      Usuń
  10. Ja jako wielbicielka Twojego bloga czytajaca go od czasu do czasu, po prostu musialam napisac - widzialas moze swiateczna Milke w Lidlu? Cala tabliczka tak jakby stworzona z choinek *.* na przemian biala i mleczna *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam i zakupiłam :) Miałam radochę, że wcześniej nie kupiłam tej czekolady w Empiku, bo tam bym więcej zapłaciła.

      Usuń
    2. I jak, dobra? Rozni sie czyms od tej standardowej laciatej? :D

      Usuń
    3. Przypuszczam, ze niczym się nie różni. Wypowiedzieć się nie mogę bo na razie ją odłożyłam na bok. ;D

      Usuń
  11. Kupowałaś te gwiazdeczki Milki Way? Są teraz w tesco chyba po 7.99 A wydaje mi się że chyba chciałaś je kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam, chciałam ale jak specjalnie poszłam do Tesco to ich nie było więc się fochnełam ;D

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.