04.11.2013

Muller Mix Ecke de Luxe Wiedeńska kawa



Wiedeński cukier

Lekko się irytuję jak nie mogę znaleźć informacji na polskich stronach internetowych o jakimś nowym produkcie. Wtedy się zastanawiam czy na pewno widziałam to co widziałam, czy może miałam jakieś halucynacje spowodowane nadmiarem cukru w organizmie. W tym wypadku, dla pewności, że nie miałam przywidzeń, wzięłam ten produkt, chociaż planowałam wziąć coś innego. Chciałam te nowe dwukomorowe Monte, miała być promocja na ten naładowany chemią i cukrem deser i chciałam skorzystać. Niestety w sklepie okazało się, że nie tylko ja chciałam skorzystać i zamiast jogurtów(znaczy deserków) powitała mnie pustka. Jedynym śladem, że wcześniej coś tam było, była metka z ceną. Podczas mojego bezradnego oglądania się wkoło mój wzrok padł na ten jogurcik, więc stwierdziłam, że chociaż to spróbuję. 
Muller Ecke de Luxe,Typ Wiener Melange, taka nowość, że nie ma wzmianki o tym jogurcie na polskiej stronie Mullera, więc muszę posiłkować się informacjami z czeskiej strony. Na serię De Luxe składają się dwie grupy jogurtów, po trzy smaki. Pierwsza grupa to bezalkoholowa, w niej jest dzisiejszy produkt, Madagaskar wanilia(z kawałkami migdałów w czekoladzie) i Salzburg Symphony (jogurt pistacjowy z kulkami z marcepanu). Druga grupa, czyli alkoholowa, ma  w swojej ofercie Karabik Traum (likier kokosowy), Jamaica Rum (z rodzynkami w czekoladzie) i Marc de Champagne(szampan ze zbożami w czekoladzie, chyba). Z tych wszystkich smaków to widziałam tylko wiedeńską kawę i symfonię, nie przepadam za marcepanem, więc wzięłam kawę. A i jeszcze jedno, widziałam też nową wersję smakową World Edition, była to Brazylia z mango i papają, również nie ma o niej wzmianki na polskim Mullerze.

Smak: do czego mogłabym porównać konsystencję… na pewno jest gęstszy niż Jogobella ale bardziej rzadki niż taki Danio, taki pomiędzy. Sam jogurt jest w sumie dość słodki ale sam z siebie nie jest jeszcze przesłodzony na maksa. Lekko kwaskowaty, wręcz za lekko, niedostatecznie w mojej opinii. Ale to wszystko rekompensuje mocny kawowy smak. Tu nie ma się do czego przyczepić, rzeczywiście czuć kawę, pewnie głównie to zasługa aromatu ale co tam, najważniejsze, że tam jest. No i są chrupki, według opisu są to herbatniki. Nie smakowało jak herbatniki, chyba, że w Niemczech mają takie dziwne herbatniki. Z tymi to nigdy nic nie wiadomo. Jak dla mnie to te chrupki bardziej smakowały jak lekko nadpalona beza. Czyli słodka ze słabym aromatem przypalenia. Te przypalenie wcale nie jest czymś negatywnym, lubię bezy, nawet takie zjarane, więc te chrupki mi posmakowały. Tylko, że herbatnikami bym ich nie nazwała. 
Te dwa elementy, oddzielnie są bardzo smaczne, razem też pasują tylko, że wtedy występuje problem „Oj, za słodko”. Gdyby jogurt był bardziej kwaskowaty pewnie nie byłoby żadnego gadania ale w tym wypadku nieco za dużo było tej słodyczy. Co nie zmienia faktu, iż mi smakowało, a że potem nabrałam ochoty na solonego śledzia to inna sprawa. Jeżeli nie boicie się lekkiego zamulenia to bierzcie śmiało, bo pomijając to, ten jogurt był dobry…. Tylko koni cukru żal
Ocena: 7/10 (bo za słodkie)
Kaloryczność: 100g/149kcal
Gdzie kupiłam: Real
Cena: nie pamiętam, pewnie 2zł z kawałkiem

A teraz idę na calutki dzień na uniwerek. Dobra, przesadzam, może nie na calutki ale od 11 do 18, czyli cały dzień w plecy. Nienawidzę poniedziałków, nienawidzę, nienawidzę.
Pa

12 komentarzy:

  1. Olala, nawet nie wiedziałam,że są takie smaki :0 Wygląda ciekawie, ale po moim odwyku od owocowych jogurtów chyba bym nie zniosła takiej słodyczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie nie, nawet ja czułam przesyt słodyczą.

      Usuń
    2. To sobie popatrzę co najwyżej jak zobaczę w sklepie :)

      Usuń
    3. Dzisiaj też popatrzyłam i doszły te alkoholowe smaki, Monte nadal brak. Muszę popatrzeć w innych sklepach.

      Usuń
  2. Przeczytałam, że Salzburg Symphony to pistacja i marcepan, o, muszę mieć :). Zanim do mojego miasta dojdzie, to wszyscy inni spróbują. Likier kokosowy też może być smaczny, o ile nie wali alkoholem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie była informacja, ze zawartość alkoholu jest do 1%, więc może trochę walić ;)

      Usuń
  3. Jakoś mnie to nie kusi, kawę lubię, ale kawowe serki/jogurty w ogóle mnie nie przekonują, zdecydowanie wolę owocowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie kawowe jogurty są smaczne, to prawda, czasami są wręcz paskudne, raz jadłam taki, że po spróbowaniu wszystko wywaliłam tylko marki nie pamiętam, wyparłam z pamięci. ;D

      Usuń
    2. Ja się parę razy sparzyłam i wolę już nie wydawać kasy na takie wynalazki, bo nie lubię marnować jedzenia.

      Usuń
    3. Słuszne założenie, gorzej jak się sparzy na czymś co teoretycznie powinno smakować.

      Usuń
  4. A ja nigdzie takich nie widziałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, może za jakiś czas się pojawią :)

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.