06.11.2013

Mars Caramel, Limited Edition, Biedronka



Na karmelowej planecie.

Nie wiem ile czasu będzie ten batonik dostępny w sprzedaży, więc wolałam się pośpieszyć z recenzją żebyście mieli szanse zakupić ten produkt.  Nie będę się rozpisywać o tym, że tradycyjne Marsy nie są moimi ulubionymi batonami, bo już o tym raz pisałam. Jak dla mnie nie posiadają tego czegoś, co sprawiałoby, że z zachwytu urywało by mi… no urywałoby. Cytując za wikipedią „Składa się z nugatowego nadzienia oblanego gęstym karmelem i mleczną czekoladą”, dalej jest ciekawa informacja, że „W amerykańskiej wersji zawierał również migdały, jednak w 2002 r. jego nazwę zmieniono na Snickers Almonds”, serio? Jak się wczytałam  w informacje na anglojęzycznej wikipedii to doszłam do wniosku, że batonik Mars jest owocem związku Mily Way i Snickersa. Od mamy (Milky Way) otrzymał nugatowe nadzienie, a od taty(Snickers) karmel. Też to widzicie, czy tylko mi się tak popieprzyło w głowie?

Mars Caramel, czyli baton z karmelowym nadzieniem, oblany mleczną czekoladą. Jak widać jedyną rzeczą, która różni tą wersję od normalnego Marsa, to brak nadzienia nugatowego, płakać nie będę. Ten baton stał się również ostatecznym dowodem, że moja Biedronka jest opóźniona w stosunku do reszty. Od jakiegoś czasu to podejrzewałam ale teraz mam pewność. Gdyby nie informacje w komentarzach (dzięki Martha, Natalie, Skylin, kogoś pominęłam?) to nawet nie byłabym świadoma, że jest coś takiego. W mojej Biedrze nie było, obeszłam sklep 2 razy, narażając się na podejrzliwe spojrzenia pracowników. Za to w innej już był cały karton batoników w widocznym miejscu, kupiłam. Z tego co widzę jest to limitowana edycja, chociaż z wyszukanych informacji wynika, że w Kanadzie jest to stały produkt. Reszta świata nie ma jednak takiego szczęścia i musimy zadowolić się jedynie edycją limitowaną.

Smak: jak już wspominałam polewa jest z czekolady mlecznej. Jest dobra, jak na baton to nie jest za słodka. Bez najmniejszego echa kakao ale obecności smakowej tego składnika nawet się nie spodziewałam. Nie posiada tłuszczowego posmaku za to jest bardzo mleczna. No nie, jak na polewę to jest w porządku, żadnych zastrzeżeń nie mam. Oczywiście najważniejszą kwestią jest karmel. Miękki ale nie płynny, mocno ciągnący się karmel. Kojarzycie takie ciągnące się nitki rozpuszczonego sera? No to właśnie tak to wyglądało jak ugryzłam kawałek. Szczęki też mi na chwilę posklejało, idealny sposób na rozwrzeszczane dzieci (inne sposoby są nielegalne i źle widziane w cywilizowanym świecie). W smaku też jest niezły, wiadomo. Bardzo słodki i nieco śmietankowy, nic nowego. Gdybym miała na siłę wyszukać jakąś wadę to z pewnością byłoby to nadmierna słodycz, nie ma tu orzeszków, które mogłyby trochę złagodzić ten napierający cukier.
Może więc zamulić i to porządnie. Ja sobie z tym poradziłam dość łatwo, podzieliłam baton na dwie części i zjadłam etapowo, czasami zdarza mi się używać rozumu. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że ta wersja smakuje mi znacznie lepiej niż typowy Mars. Mimo zamulającej słodkości, mimo sklejającego karmelu będę żałować ogromnie jak wycofają te batony z Biedronki. Mogę polecić, zdecydowanie.
Ocena: 8/10 (za cukier w cukrze)
Kaloryczność: 100g/453kcal baton(45g)/204kcal
Gdzie kupiłam: Biedronka
Cena: 1,39zł

Tak w temacie czekoladowym, mogę wam polecić program „Miłość, pożądanie i …: czekolada”, nie jest długi (45minut), nie jest też specjalnie odkrywczy ale wszystko jest podane w interesujący sposób. Ten program można obejrzeć za darmo na VOD, szybko można to znaleźć. Jedna tylko ostrzeżenie: po obejrzeniu człowiek nabiera ochoty na kupno jakiejś koszmarnie drogiej i ąę czekolady. Jednak rozsądek jeszcze wygrywa z chcicą, jeszcze.
Pa

37 komentarzy:

  1. Obawiam się, że ja jednak bym się zamuliła;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ryzyko jest dość duże ;D

      Usuń
  2. Spora słodycz. Lubię karmel,ale mi by pewnie starczyła miniaturka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to by było świetne, marsy caramel w miniaturce, chętnie bym kupowała takie.

      Usuń
    2. Tak to by było cos, gdyż jak na razie dzielę za każdym razem go na dwie porcję ;) Gratuluję zakupu ;)
      Też byłam dzisiaj w biedronce i netto, powalił mnie widok świątecznych słodkości i bombek w cearfourze o_O

      Usuń
    3. Nie ma to jak robić świąteczną atmosferę w listopadzie.:D

      Usuń
  3. Swojego kupiłam w Stokrotce. Nie wiem czy bym chciała go znowu jeść...
    Marsów nie lubię, ale czasem raz na dwa lata najdzie mnie ochota a ekstremalnie słodkiego gniota. A Caramel jest taki, że uczuć żadnych nie wzbudza... przeciętny, do zjedzenia i zapomnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może smakowo tak bardzo nie powala ale ten ciągnący się karmel ( a karmel wielbię) skutecznie mnie przekonał do tego batona.

      Usuń
    2. Mój się nie ciągnął tak ;( i ładnie dzielił, dobrze zakleja mordę, więc na plus :D

      Usuń
    3. Współczuje nie ciągnące się karmelu ;)

      Usuń
  4. Trochę zamula i skleja paszczę, ale skutecznie zabija chęć na więcej słodkiego. Też bym kupowała miniatury i wersję z samym nugatem (no wiem, że jest Milky Way).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba by producentom podsunąć ten pomysł na miniatury, jest genialny.

      Usuń
  5. Mega słodki ale pyszny :)
    Przypomina krówkę w czekoladzie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, teraz wiem z czym mi się skojarzył :D

      Usuń
  6. Akurat dzisiaj go jadłam, wydawałam mi się smaczniejszy niż ostatnio, dziwne.
    Czoko, widziałaś może czekolady magnetic, w szczególności chodzi mi o białą, bo chciałam zobaczyć jej skład. Słyszałam, że jest dobra, mega słodka, nawet bardzo, dlatego chciałam spróbować.
    Właśnie przeglądałam bloga z różnymi słodyczach zza granicy i mi ślinka cieknie
    Link: http://grocerygems.blogspot.com/2012/08/twix-peanut-butter.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o białą czekoladę Magnetic to napisałam o tej Belgijskiej z nadzieniem orzechowo-pralinowym. To post z 3 czerwca, skład też wstawiłam, mi osobiście ta czekolada nie posmakowała.
      A ten batonik to można zamówić ze strony Coś słodkiego, nawet się nad nim zastanawiałam. :)

      Usuń
    2. Chodziło mi o zwykłą, białą 100 gramową czekoladę Magnetic. Z tego co pamiętam leżała gdzieś obok (wybacz, że wspominam to traumatyczne przeżycie związane z tym wyrobem) "czekolady" Alpini.
      .

      Usuń
    3. A, to nie jadłam i biorąc pod uwagę markę to raczej się nie zanosi.

      Usuń
    4. Ale ta Magnetic za ok. 2 zł jest dobra. Nie urywa wiadomej części ciała, ale jest bardziej, niż poprawna.

      Usuń
    5. Właśnie o tą mi chodziło, nie sprecyzowałam swojej wypowiedzi, mój błąd :)

      Usuń
    6. Tylko, ze ja się zraziłam do biedronkowych czekolad ;)

      Usuń
  7. A u mnie tego nie ma. A to ci nowość... A spróbowałabym, nie z jakiejś wielkiej chcicy, a z czystej babskiej ciekawości.
    I przeczytałam w komentarzach o biedronkowych belgijskich czekoladach, jutro pójdę kupić bo dawno nie jadłam, a tę najzwyklejszą uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babska ciekawość górą, botanik może być w pobliżu kas
      Ja sobie biedronkowe czekolady na chwilę obecną odpuszczam.

      Usuń
  8. A ja zaśliniłam komputer jak zobaczyłam niemiecką ofertę świąteczną milki ... Dlaczego u nas tego nie sprzedają ?!
    Z całej edycji tylko czekoladę dzieloną w choinki zamiast w kostek dojrzałam już w Almie :
    http://www.milka.de/milka2/page?siteid=milka2-prd&locale=dede1&PagecRef=972&pid=4261&cid=1903

    A gdzie reszta pyszności się pytam ????

    http://www.milka.de/milka2/page?siteid=milka2-prd&locale=dede1&PagecRef=972&pid=4259&cid=1903

    http://www.milka.de/milka2/page?siteid=milka2-prd&locale=dede1&PagecRef=866&pid=3088&cid=1905

    Mają nawet gorzkie mikołaje ... no i hit w postaci muffin :
    http://www.milka.de/milka2/page?locale=dede1&PagecRef=957&pid=4272&cid=2505

    OdpowiedzUsuń
  9. A zapomniałam super zdjęcie tych dwóch połówek Marsa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sprzedają, bo Niemcy nas nie lubią, innego wytłumaczenia nie mam ;D
      Ostatnio trochę eksperymentuje z zdjęciami żeby to trochę lepiej wyglądało :)

      Usuń
  10. W Kauflandzie od 7.11.13 do 13.11.13 czekolady Lindt po 5.95 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pamięć :) ale niestety najbliższy Kauf jest w innym mieście

      Usuń
  11. Czy te Marsy są tylko w Biedronce i Stokrotce, czy w innych marketach też?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdzie indziej nie widziałam ich.

      Usuń
  12. Próbowałaś już tych rogali świętomarcińskich z Lidla, opłaca się za te 4.99 zł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te rogale są prawie że nie do zdobycia. Kupiłam w Piotrze i Pawle i ta wersja mi smakowała.

      Usuń
  13. Słabiutki ten Mars. Dove najlepszy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dove też będę musiała spróbować, wydaje mi się, że widziałam je w Rossmannie.

      Usuń
    2. Dove to wlaściwie Mars, tylko na rynku polskim malo znana więc pewnie dlatego zdecydowali się go nazważ w PL Mars Carmel.

      Usuń
  14. Jak dla mnie to w smaku niewiele różni się od zwykłego Marsa, brak nugatowego nadzienia specjalnie nie kuje w podniebienie... :P Jedyna różnica to to, że ten faktycznie chyba bardziej skleja zęby :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ten nugat to zawsze tylko niepotrzebnie zasładzał cały batonik więc bez tego bardziej mi całość smakowała.

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.