27.11.2013

Batonik Twirl, Cadbury i paczka z pysznościami



Zakręcona, pokręcona…

Nigdy nie uważałam się za roztrzepaną osobę, wręcz przeciwnie. Wiem gdzie leżą moje klucze, gdzie powinna leżeć moja komórka, czy kiedy powinnam oddać książki do biblioteki. Również, wbrew temu co powtarzałam jak mantrę mojemu nauczycielowi matematyki, pamiętałam o zadanych pracach domowych. Innymi słowy , jeżeli chodzi o rzeczy istotne, to jestem praktyczna aż do bólu. Oczywiście moje roztrzepanie, gapiostwo i zapominalstwo ujawnia się w tych mniej istotnych kwestiach. Mniej istotnych czyli takich, które bardziej leżą w sferze rozrywki niż obowiązków. I tak zapominam, że miałam zajść do sklepu i, że miałam nadrobić serial, nie wczytuję się w informacje na opakowaniach i zamiast malinowej mamby kupuję na przykład truskawkową. Lub w opisie produktu widzę element, którego tam nie ma i, wobec tego, dochodzę do błędnych wniosków. Tak było tym razem.
Batonik Cabury Twirl. Na moje usprawiedliwienie powiem, że skład został zalepiony ceną i zdołałam jedynie rozczytać, że jest to  „2 milk chocolate fingers”. To mi wystarczyło aby dojść do wniosku, iż jest to taka trochę inna wersja Twixa. Tak wiem, nadinterpretacja z mojej strony. Trochę się więc zdziwiłam, jak otworzyłam opakowanie a tam… , sami przeczytajcie niżej.  Jeszcze z ciekawostek, ten batonik zawiera więcej masy kakaowej niż czekolada mleczna Cadbury, czy tylko ja poczułam się tym faktem zaskoczona?
Smak: będąc w pełni przekonana, że w środku batonika czai się ciastko/herbatnik, przekroiłam jeden paluszek. Nie, nie swój paluszek tylko ten czekoladowy. A w środku, zamiast oczekiwanego wyrobu mącznego, zobaczyłam samo nadzienie. Z pewnością musiałam mieć wtedy głupią minę, znaczy głupszą niż zazwyczaj. Całość jest pokryta polewą z czekolady mlecznej. Była ona bardzo cienka, trudno wiec cokolwiek o niej powiedzieć. Z pewnością nie była przesadnie słodka, za to mocno mleczna i delikatnie kakaowa, jak na polewę bardzo zacna. No i nadzienie, owo, nieco dziwaczne, nadzienie. 
Właściwie jest to nieco twardawa, bardzo krucha, masa mleczno-kakaowa. To smakowało jak taki mało słodki Nesquik, w wersji stałej nie pitnej. Jak już napisałam, mało słodkie, mnie przynajmniej nie zasłodziło. Nieco tłuste ale bez tłuszczowego posmaku .I tak podsumowując, mimo, że to nie było to, czego się spodziewałam, to nie czuję się rozczarowana, bo całość była bardzo dobra. Wprawdzie mam nieco krytycznych uwag do konsystencji samej masy, bo była zdecydowanie za krucha i wszędzie się sypała, no i było nieco za tłusta, to jednak końcowa ocena będzie dość wysoka. Mogę z czystym sumieniem polecić.
Ocena: 9/10
Kaloryczność: 100g/530kcal, opakowanie/180kcal
Gdzie kupiłam: Coś słodkiego
Cena: 2,59zł

No i na koniec pokaże wam co zamówiłam w sklepie Coś słodkiego. Cenę podam bez obniżki.
Reese's Peanut Butter Tree- pewnie będzie to czekoladowa babeczka, z nadzieniem z masła orzechowego, w kształcie choinki, tak przynajmniej przypuszczam, cena-6,99zł
Pop Tarts, Frosted brown sugar & cinnamon- z tego co wyczytałam są to ciastka z nadzieniem z brązowego cukru i cynamonu, cena - 9,99zł
Cadbury Mousse Snowman-puszysty mus waniliowy zamknięty w powłoce czekoladowej w kształcie bałwanka, kawaiii (wybaczcie), cena- 4,99zł
Hershey Milk Chocolate Santa- czyli po prostu czekoladowy Mikołaj, cena-4,99zł
M&M’s Peanut Butter- po co przepłacać w Piotrze i Pawle, jak mogę kupić mniejsze opakowanie za mniejszą cenę, cena-6,99zł
Golden Oreo- czyli Oreo w wersji bez kakaowych ciastek, chciałam wersję Fudge Cremes ale obecnie nie ma tego smaku w magazynie, wzięłam więc wersję złotą, cena- 5,99zł
Hershey's Creamy Chocolate with Hazelnuts- kremowa czekolada mleczna z orzechami laskowymi. Czy taka kremowa to się jeszcze przekonamy, cena- 6,99zł
Czekolada Cadbury Dairy Milk Oreo- odgrażałam się, że ją kupię i w końcu kupiłam, jadłam Milkę z Oreo, więc czas przyszedł  na Cadbury z Oreo, cena- 11,99zł
Cadbury Marvellous Creations Cookie Nut Crunch Bar- połączenie chrupiących ciasteczek, karmelu i karmelizowanych orzechów otoczonych czekoladą Cadbury, opakowanie mnie skusiło, przyznaje bez bicia, cena- 3,99zł
Niby nie ma tego tak dużo ale po prostu się nieco hamowałam, poza tym i tak mam jeszcze w kolejce od groma słodyczy do opisania.
Pa

36 komentarzy:

  1. o lala ileż pyszności i smakowitych recenzji będzie:)
    A te paluszki wyglądają smakowicie. Czekolada w czekoladzie-maksimum przyjemności ;0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwszym zaskoczeniu spowodowanym brakiem ciastka to nawet byłam zadowolona, że to nie będzie kolejna wersja Twixa, tylko czekolada w czekoladzie.:D

      Usuń
  2. jejku strasznie mnie tym kusisz i pewnie się kiedyś zaopatrzę w coś w tym sklepie;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się zapiszesz do newslettera to na pierwsze zakupy dostaniesz 10zł bonu, polecam ;D
      Rany, ale ja im reklamę robię ;)

      Usuń
    2. Bon bonem, jest jeszcze kod -20% :)
      Nie płacą mi za reklamę. Cadbury Mousse Snowman jest przepyszny!

      Usuń
    3. Jeszcze się nie zdecydowałam na kolejność ale chyba zacznę od bałwanka lub choinki. tak świątecznie.;D

      Usuń
  3. Ja chcę tę choinkę z reese's *o* Kocham ich masło orzechowe !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze mam ich jedną babeczkę z poprzedniej paczki ;D

      Usuń
  4. Chcę to wszystko, ale pyszności nakupiłaś *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem postanowiłam nie eksperymentować z owocowymi smakami czy napojami, szkoda tylko, że nie udało mi się trafić na Oreo Fudge

      Usuń
    2. Oreo fudge :ślina: Ciekawe jakie cuda można stacjonarnie u nich kupić.

      Usuń
    3. no tego to ja już nie wiem, musisz się sama przekonać ;D

      Usuń
    4. Boję się :D Że pójdę i zaślinię się na śmierć albo wydam pół wypłaty :torba:

      Usuń
    5. To rzeczywiście jest realne zagrożenie :D

      Usuń
  5. O Boże, o Boże, jakie fajne słodycze. Czemu u nas takich nie robią? Taki mus waniliowy od razu wydaje się wspanialszy jak jest w kształcie bałwanka ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź, kompletnie bym zbankrutowała jakby takie cuda można było zakupić w naszych sklepach. ;)

      Usuń
  6. tego snowmana to jestem bardzo ciekawa:) Jednak ciągle nic tam nie zamawiam, bo co sobie coś wypatrzę, to tego nie ma. Chciałam uzbierać 50 zł i skorzystać z 10 zł zniżki za newsletter, ale się kurde nie da, bo wiecznie braki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też prawda, chociaż tym razem miałam więcej szczęścia i tylko w oreo i reese'e były większe braki ale tym razem głównie chodziło mi o czekoladę Cadbury,a że była, nie miałam zamiaru czekać.

      Usuń
  7. Rany Ty kusicielko ;)
    Jestem ciekawa oreo :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie zamawiałam słodyczy przez internet co najwyżej przez rodzinę za granicą by coś mi przysłali słodkiego:) Dziś idę po czekolady Milka do Kauflandu bo są po 2.19 gr:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za bardzo nie chcę prosić ciotki o przesyłanie słodyczy, z moimi potrzebami musiałabym co chwila dzwonić z prośbą :D
      Buuu, u mnie nie ma Kaufa

      Usuń
    2. Ja przeżyłam wczoraj rozczarowanie bo w sklepie było tylko 6rodzaj Milki:(same podstawowe biała,z orzechami,truskawkami ,mleczna,nic ciekawego nie było jak dla mnie lipa nie było tych co lubię.

      Usuń
    3. Aaa, czyli nuda. U mnie mamuśka kupiła ostatnio parę tabliczek zwykłej mlecznej Milki, która jest smaczna ale jednak trochę nudna.

      Usuń
  9. Próbowałaś już może tej miodelki, kremu czekoladowo-orzechowego z miodem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam ale nie miałam wtedy za dużo kasy, więc odłożyłam i zapomniałam, może za jakiś czas spróbuje :)

      Usuń
  10. :33333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333
    Brak pytań, za dużo dobrego w jednym poście, mój mózg oszalał

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba lubisz masło orzechowe, robiłaś je może sama? Takie domowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja co chwilę robię:P orzechowe, migdałowe, teraz mam w planach z orzechów brazylijskich:) Jeśli Cię to interesuje, zapraszam na mój kanał na youtube:) http://www.youtube.com/user/Nesja89

      Usuń
    2. Robiłam, tylko dałam za dużo soli i omal nie zjarałam blendera, mimo, ze robiłam przerwy, teraz się trochę boję. Ale jak ktoś ma dobry blender, trochę cierpliwości i orzeszków to warto samemu zrobić, bo wychodzi dobre. :D

      Usuń
    3. No ja właśnie sie trochę obawiam o blender. Żeby go nie zjarać.

      Usuń
  12. Nie pamiętam czy pisałaś o tym- jadłaś kiedyś baton od Cadbury "Crunchie" ? Ja go uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie, podkreślam to "jeszcze" ;)

      Usuń
  13. Mam takie pytanko... Zarabiasz na tym blogu? Bo wydajesz tyle siana na te słodycze, że to by było chamstwo, gdybyś płaciła z własnej kieszeni! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie zarabiam. Nawet nie wiem jak bym miała się za to zabrać ;D Na szczęście mam zachomikowaną pewną sumę pieniędzy i co jakiś czas jakaś nowa kwota wpadnie mi do ręki, więc na razie mam co wydawać na słodycze ;D

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.