24.10.2013

Milka, Milk&Honey Cream



Oh sugar sugar

Coś mnie ostatnio wzięło na anglojęzyczne podtytuły ale nie mogłam się powstrzymać. Skojarzenie nasuwało się od razu, po wpisaniu słowa Honey. Oczywiście można z tą nazwą mieć inne hmm powiedzmy, że  muzyczne skojarzenia ale tę khem piosenkarkę i jej erkh* utwory, usiłuje wyprzeć ze świadomości, nie mój gust, nie moje klimaty. Ze względy na to, że naprawdę nie chcę, aby jakikolwiek dzieło Honey zaczęło mi upierdliwie grac w głowie, zmieniam temat na przedstawienie dzisiejszego produktu.
*słowa muzyka, piosenkarki i utwory ledwo przychodzą  mi przez gardło, jak muszę wspomnieć coś, co znajduję się na liście Eski pt. „Gramy, aż ludzie będą tym rzygać”
Milka Milk&Honey Cream, czyli czekolada mleczna z nadzieniem mlecznym i miodowym. Jest to jedna z jesiennej edycji limitowanej, oprócz tego było wersja z orzechami laskowymi(pisałam)i z borówkami (nie pisałam i pisać nie będę, bo nie kupiłam). Miód i edycja jesienna… wiecie jak myślę  o jesienie to raczej nie mam skojarzeń z miodem. Myślę o jabłkach, myślę o kasztanach, myślę o cynamonie, herbatach i prażonych orzechach ale zdecydowanie nie myślę o miodzie. Nie zrozumcie mnie źle, lubię miód ale bardziej mi się on kojarzy z wiosną, nie wiem czemu. Może moje myśli* idą takim torem: wiosna-> kwiatki -> pyłki-> pszczoły-> miód, ergo wiosna =miód. No ale skoro komuś miód skojarzył się z jesienią to niech im będzie, łaskawie im na to pozwalam.
*bardzo dużo myślę w tym wpisie, w ten sposób potwierdzam swoje istnienie, bo jak wiadomo „Myślę więc jestem”. Trzeba jednak pamiętać, żeby nie brać tych słów dosłownie, wystarczy sobie przypomnieć, że do tej pory nie nastąpiła gwałtowna dematerializacja ludzi przebywających na Wiejskiej w Warszawie, a przecież tam raczej nie myślą.

Smak: chciałoby się napisać, że czekolada Milki jaka jest każdy wie ale jednak jest różnica. Przede wszystkim, jak na moje kubki smakowe, te wersja jest nawet słodsza niż normalne mleczne. Nie licząc testowania, jadłam ją do gorzkiej kawy, więc ją zjeść dałam radę ale podczas testów to główną myślą było „O kurr…cukier”. Nie powiem, że była to najsłodsza czekolada, bo jadłam gorsze ulepki, ale była bliska do tego tytułu. Oprócz wyższego levelu słodyczy to w niczym się nie różni od całej reszty milkowej ferajny, znacie ta śpiewkę: mleczna, brak wyczuwalnego kakao ple, ple, ple. Następnie jest białe nadzienie, znaczy mleczne nadzienie. Jest mniej słodkie od czekolady, na całe szczęście, i mało charakterystyczne. Słabo czułam ten mleczny smak, był taki przytłumiony. Te nadzienie zostało zdominowane przez to, co odróżnia tą czekoladę od innych   miód. 
Tak jest, jest miód, całe 1%, szał ciał. Ale na poważnie to dobrze, że nie ma go więcej, bo nawet w takiej ilości grał główne skrzypce w tym nadzieniu. Nadzienie miodowe jest w postaci takiego kleksa, obecnego w każdej pojedynczej kosteczce. Co do smaku to no, miód jak miód, większość ludzi wie jak smakuje miód, nie? Ja nie mam na tyle wyrafinowanego smaku żeby wyczuć, czy jest to  miód lipowy, akacjowy, gryczany, czy jeszcze jakiś inny. W konsystencji jest idealny, ani nie stwardniały na kamień, ani nie rozlewający się na wszystkie strony świata. Podsumowując, ta czekolada nie do końca przypadła mi do gustu, jest za słodka i zamulająca, a te mleczne nadzienie jest słabe. Jedynym mocniejszym akcentem jest właśnie miód, co może stanowić problem, jeżeli ktoś nie jest zbyt wielkim fanem miodu. Generalnie lepsza była wersja z orzechami.
Ocena: 6/10
Kaloryczność:100g/535kcal, porcja(25g)/134kcal
Gdzie kupiłam: Społem
Cena: 2,99zł

Od razu ustalę kolejność żeby mi się nic nie myliło.
-jogurt z Lidla
-czekolada Wedla
-produkt z paczki
-biała Heidi
-ciastka Milki
Pa

40 komentarzy:

  1. Właśnie dlatego Milkę omijam z daleka-taka ilość słodyczy powoduje,że po jednej kostce mam wrażenie,że umrę na cukrzycę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wypadku to pewnie nawet pół kostki by wystarczyło na zasłodzenie ciebie ;)

      Usuń
    2. Już po przeczytaniu recenzji jest mi dziwnie słodko:)
      Dziś nie zdążyłam zjeść mlecznego śniadania w domu, i w pracy musiałam zjeść coś z mlekiem-kupiłam w sklepie te płatki Delecty, tyle,że wersję czekoladową, były w promocji po 99 groszy. Smaczna nawet jak na gotowca, na szybko można zjeść:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. w końcu sobie o niej przypomniałam ;D

      Usuń
  3. Jadłam i nawet ja to przyznaję, że jest dziadowsko słodka, zupełnie jakby Hello Kitty stało się czekoladą. Dużo cukru w cukrze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to Hello Kitty jadąca po tęczy na kucyku Pony ;)

      Usuń
    2. Oblanym miodem kucyku Pony patatajającym po Disneylandzie...

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Z tym, że jest to jedna z gorszych czekolad Milki to się zgodzę.

      Usuń
    2. Dla mnie jest wręcz niejadalna, obrzydliwa. Dużo osób na Wizażu pisało, że tam nie czuć miodu wcale. Ja się nie mogę zgodzić, nie znoszę miodu i w tej czekoladzie czułam TYLKO miód, dałam radę przełknąć tylko 2-3 kostki i stwierdziłam, że nie ma sensu się męczyć.
      Btw kupiłam dziś w Tesco te ciastka Choco Twist i zeżarłam całe opakowanie w ciągu kwadransa, matko jakie to dobre <3
      Dobrze, że mam daleko do Tesco, to nie będzie mi się chciało jechać i kupić jeszcze :D Bo mimo, że zapłaciłam niecałe 4 zł, to i tak uważam, że to drogo jak na 5 malutkich ciasteczek.

      Usuń
    3. Jak można nie wyczuć miodu, toż ja głównie w tym nadzieniu czułam miód. Pewnie moja mamuśka miałaby taką samą reakcję jak ty, również nie znosi miodu.
      Pfii, drogo? No weź, ja przez swoją niecierpliwość zapłaciłam prawie 7zł za opakowanie ;D

      Usuń
    4. Ale ja zeżarłam całą paczkę naraz, jak na kilka minut jedzenia 3,99 to sporo :D Szkoda, że te ciastka nie są bardziej zasładzające, starczyłyby na dłużej :D

      Usuń
    5. hah, no widzisz, ja tyle wydałam, że musiałam się powstrzymywać żeby te ciastka były opłacalne.

      Usuń
  5. Mnie nawet smakowała, lubię czekolady milki, ale nie da się jej zjeść więcej niż 2 kostek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większa ilość pewnie by spowodowała gwałtowny wzrost cukru ;)

      Usuń
  6. Brzmi ciekawie, ale nie czuję się przekonana do spróbowania. Mogliby zrobić bardziej stałe nadzienie miodowe (bez białego).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie jest godna większego zainteresowania i uwagi.

      Usuń
  7. Już miałam ją kupić ! Dobrze że tego nie zrobiłam . Ja w swych zapasach mam orzechową i borówkową z tej edycji ;)
    Aha i może zainteresuje Cię ta informacja ale w Tesco są gwiazdki Milky Way Magic Stars bodajże 130g za 8.99

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orzechowa zdecydowanie lepsza.
      Byłam w Tesco, jak się zaczęła promocja na te gwiazdki i nie było ich, to się fochnęłam na ten sklep, bo on tak znowu po drodze mi nie leży.

      Usuń
    2. Dziwne u mnie było ich od jasnej ciasnej ;) Ale jednak sie nie zdecydowałam ... jak będę w Anglii to kupię o wiele taniej .

      Usuń
    3. Może teraz też jest jej pełno w sklepie ale nie lubię tam chodzić, bo najczęściej wychodzę z pustymi rękoma.

      Usuń
  8. no to ja jestem chyba jakaś dziwna, bo według mnie jest pyszna :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę tytuł "czekolada z Wedla" - ta nowa, która jest bodajże w 3 smakach? :) polecam szczególnie tą o smaku kremu Brulee, oraz Tiramisu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ;D kupiłam polecaną creme brulee, niesamowite żeby czekolada z Wedla mi smakowała.

      Usuń
  10. Nie próbowałam i jakoś nie mam zamiaru :D Nie przepadam za miodem w słodyczach, poza tym przesłodzona jagodowa skutecznie zniechęciła mnie do czekolad Milki z tej jesiennej serii. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyt wiele nie stracisz, szczególnie jak nie lubisz miodu w słodyczach.
      Dobrze, że nie kupiłam tej wersji, oszczędziłam sobie wrażeń. ;)

      Usuń
  11. Ta orzechowa bardzo mi posmakowała, ta jakoś nie kusi, chyba że to mega gorzkiej kawy, no ale kurde, czekolada ma być dobra i do kawy i sama, a nie. :D
    Planujesz ocenić Wedla? It's gettin hot in herre... Prooooszę, przenieś Wedla na górę listy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, kawę piję tylko rano i trudno żebym miała ją parzyć za każdym razem jak zechcę mi się czekoladę zjeść.
      Nope, już mam wstęp do jogurtu i obrobione zdjęcia, może jak się zepnę to w sobotę będzie jogurt a w niedziele wedel ;D

      Usuń
  12. Masz jakiś fanpage na fejsie? KOCHAM TWOJEGO BLOGA! (i nie tylko ja zapewne :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie mam konta na fejsie, a im bardziej znajomi naciskają żebym założyła sobie konto, to tym bardziej zapieram się nogami. Pewnie jak mnie przyciśnie to skapituluję ale na razie się nie zapowiada na to ;D
      I Bardzo miło mi to słyszeć :)

      Usuń
  13. Chyba bym się zasłodziła tą czekoladą, więc sobie odpuszczę;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zasłodziłam i w pewnym momencie miałam dość tak więc tego...

      Usuń
  14. robiłaś recenzję ciastek Brzydkie & Dobre? Bo jak nie, to ja chętnie zrobię :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio są takie ciastka? W życiu nie słyszałam o takich, fajna nazwa :D Pisz śmiało.

      Usuń
    2. no pewnie, że są ^^ http://www.delicpol.pl/files/pl/brzydkie-a-dobre-80g-1301396843.jpg

      Usuń
    3. Może to jakieś regionalne ciastka, u mnie ich nie uświadczysz, zauważyłabym.

      Usuń
  15. A ja ją uwielbiam. Tylko już chyba jej nie ma, w żadnym sklepie nie mogę znależć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to była edycja limitowana jesienna, może tylko w niektórych sklepach jakieś niedobitki zostały.

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.