28.09.2013

Czekolada Milka z krakersami Tuc



Tucnijcie się w Milkę

Najpierw, zanim przejdę do części właściwej, będę wylewać jad, jeśli nie chcecie tego czytać to przewińcie do zdjęcia produktu, ostrzegałam.
Białystok, miasto wojewódzkie, liczące (dane z 2010r) 294 989 mieszkańców. Posiadające trzy publiczne uczelnie wyższe: UwB, UM i PB, więc posiada również od groma studentów, zarówno polskich jak i zagranicznych. Jedno z ulubionych miejsc zakupowych dla ludzi z Białorusi, którzy szastają kasą, aż się handlowcom łezka kręci ze wzruszenia. Jest to również miasto, które dla wielu sieciówek po prostu nie istnieje. Coffee Heaven, Starbucks , TK MAXX, Cinema City, Mc Cafe, Hebe, Burger King, Kaufland, Intermarshe… no i Alma, mogłabym wymieniać i wymieniać. Wystarczy zajrzeć na stronki tych sieciówek, a konkretnie do działu w którym pokazują gdzie są owe sklepy.  Można się załamać patrząc na te mapki, gdzie województwo podlaskie wygląda jak samotna wyspa w oceanie sklepów, jak biała plama na mapie Afryki z XVIII wieku. Brakuje tylko napisu „Tu żyją smoki”. A więc drodzy eee ludzie, którzy są odpowiedzialni za decydowanie, gdzie powstanie nowa placówka, chcę was uświadomić w paru kwestiach. Tu nie żyją smoki, nie trwa wieczna zima i nie mieszkamy w igloo (takie rozrywki tylko w Suwałkach). 
Białystok w godzinach szczytu
Mieszkańcy, wbrew pozorom, mówią po polsku a nie po rusku, owszem Białorusini mówią po rusku ale z nimi da się dogadać nawet bez znajomości tego języka. Żeby dotrzeć do pracy/szkoły używamy pojazdów mechanicznym, tudzież rowerów lub własnych nóg, nie zaprzęgamy żubrów do furmanki, tak to tylko do kościołów zajeżdżamy . My nie gryziemy, maczetami nie machamy a ludziom palców nie obcinamy*, zapraszam do przekonania się na własne oczy.
*najwyżej podpalany drzwi obcokrajowcom o ciemniejszej skórze, no i kościoły.
Co ma wspólnego powyższy wpis do dzisiejszej recenzji? Ano to, że ten produkt jest dostępny tylko w Almie, psia jej mać, kurza jej twarz a chomiczy odbyt.
Milka Tuc, czekolada mleczna z krakersami. Jak sama nazwa wskazuje, owymi krakersami są te marki Tuc. Nie muszę chyba tych krakersów za bardzo przedstawiać, możliwe, że je jedliście. Ja na pewno tylko nie w połączeniu z czekoladą ale raczej z masłem czosnkowym, pycha (a, że potem żaden szanujący się wampir by do mnie nie podszedł to inna sprawa). Jest jeszcze wersja z ciasteczkami/herbatnikami Lu. Jak już wspominałam, obie te czekolady są dostępne tylko w Almie. Byłam zmuszona prosić wyjeżdżających na urlop rodziców, aby przywieźli mi z grodu Kraka te czekolady. Jak widać zadanie swe spełnili, a ja mogę tylko ubolewać, że aby nabyć te smakołyki, muszę udać się do Stolycy, a uwierzcie mi, ta opcja, po degustacji Tuca, jest bardzo nęcąca.
Smak: pierwsza mała informacja, tabliczka, zamiast standardowych 100 gramów, waży 87g, jeszcze zrozumiałabym jakby to było 87g czekolady + 13g krakersów ale takiej informacji nie ma, więc przyjmuję, że ta waga uwzględnia całość produktu, trochę szkoda. Czekolada jak to w Milce jest mleczna, bardzo mleczna i tak samo słodka, czyli bardzo. Nie powiem jednak, że jest przesłodzona, moim zdaniem jeszcze jako tako poziom cukru w cukrze trzyma na odpowiednim poziomie. Kakao- nihil novi sub sole (no co, miałam 4 z łaciny). Smak tej czekolady skojarzył mi się z kalendarzami adwentowymi* z dawnych, dobrych, starych lat, kiedy jeszcze wsadzali tam dobrą czekoladę, a nie jakieś słodkie kocie gówno(powrót do dzieciństwa, rok temu, okazał się niezwykle bolesny). 
Krakers Tuc jest z obu stron czekolady. Chrupiący i tłustawy, głównie wyczuwa się lekko słony posmak. Łatwo odchodzi od Milki, aż za łatwo. Ta słoność krakersa idealnie pasuje z mocno słodką czekoladą. Takie połączenia to ja lubię, jakby Milka była mniej słodka to by ta sól pewnie przytłaczała, a tak jest wręcz idealnie. Dobra, może nie idealnie, bo jednak te krakersy pozostawiają lekko tłustawy posmak, a i samego produktu nie ma za dużo ale kto by się przejmował szczegółami. Kolejny produkt do polecenia.
*jeśli ktoś napisze, że sam z siebie, bez nadzoru rodziców, przestrzegał zasady „jedna czekoladka każdego dnia” to wyśmieję, takie cuda się w naturze nie zdarzają.

Ocena: 9/10
Kaloryczność: 100g/525kcal, porcja(25g)/131kcal
Gdzie kupiłam(ha ha, NIE): Alma
Cena: strona Almy w Warszawie pokazuje  ekhm 7,99zł

Tak, dzisiaj tylko jeden produkt, a to z dwóch powodów. Raz: niedługo nastąpi czas apokalipsy powrotu na uniwerek, co oznacza, że od czasu do czasu będę musiała łaskawie zaszczycić ten budynek swoją obecnością, wobec czego będę miała mniej czasu na pisanie długich postów. Daję czas na przyzwyczajenie się do tej sytuacji. Dwa: szykuję na poniedziałek wpis raczej nie związany ze słodyczami i na razie zbieram dane i zdjęcia. Tak więc zmieniam mój status z no-life na no-life student style.
Zanim zapomnę, od poniedziałku 30.09 w Biedronce będzie zniżka 30% na wszystkie czekolady. Osobiście wolałabym taką zniżkę spotkać w Lidlu lub w Piotrze i Pawle ale może kupię tą czekoladę z dmuchanym ryżem do której przymierzam się od marca, no i jakąś gorzką do wypieków. Macie do polecenia jeszcze jakieś produkty stamtąd, które nie byłyby wyrobami Wedla lub Wawelu/Magnetic?
Pa

46 komentarzy:

  1. Muszę spróbować choć cena nie zachwyca :/ ale widziałam że można ją zamówić przez internet (alma24) - nie będziesz musiała specjalnie po nią jeździć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już sprawdzałam "Ta usługa nie jest dostępna w twoimi miejscu zamieszkania" :(

      Usuń
    2. Oj szkoda trochę :/

      Usuń
  2. Czekolada z żelkami - sprzedają ją jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam w Biedronce i nie było takich czekolad, pewnie to była chwilowa oferta.

      Usuń
    2. No to mnie pominęła :<

      Usuń
  3. Jakoś mnie ta Milka nie kusi, a do tego jeszcze ta cena 7,99, powaliło ich :/
    Zniżka 30% na czekolady w Lidlu by mnie wykończyła, kupiłabym chyba pół sklepu :D Ale w Biedronce też zapewne się obkupię, Goplanę fioletową wezmę i Magnetic z całymi orzechami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, trochę mnie zatkało jak zobaczyłam na stronie ile kosztuje, myślałam, że 4zł.
      Jak ja pomyśle ile w Lidlu jest czekolad jakie lubię to chyba powinnam się cieszyć, że moje finanse tak mocno nie ucierpią.

      Usuń
  4. Ja dzięki za cynk ;)
    U nas można dostać taką milkę także na straganach na ryneczkach, jak skończy Ci się zapas daj znać ;)
    W internecie też można łatwo zamówić chyba wyjdzie Cię nawet taniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę możliwości, ja raz się przeszłam na większy ryneczek i takich czekolad nie było.
      A do zakupów słodyczowych przez internet się już powoli przymierzam tylko, że mam zamiar skupić się na Wielkiej Brytanii i Ameryce ;D

      Usuń
    2. Od 7 w Lidlu slodycze Tastino 20 % taniej ! Piszę, bo wiem że lubisz sasanki, a może jadłaś inne ciastka i wafelki tej firmy ? Ciekawa jestem celinków i apeninków ;)

      Usuń
    3. Włąsnie widzę te ogłoszenie, mnie kuszą głównie Tofelek, od sasanek będę trzymać się z daleka, bo mi znowu cukier podskoczy po zeżarciu całej paczki. Alpini mam w pudełku, z Tastino to próbowałam jeszcze Dubletki, były średnio dobre. Może jeszcze zainteresuję się celinkami.

      Usuń
  5. Czoko, moze korzystając z okazji promocji w biedronce zrecenzowałabyś czekoladę Alpini w łaty? Moim znajomym ona smakuje i wszystkim ją polecają, tylko ja nie rozumiem tego zachwytu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okay, czyli wezmę jedną z dmuchanym ryżem i jedną w łaty, zobaczymy co to za cudo ;D

      Usuń
    2. Nie polecam, mega megaaaa slodkie i tluste fuj :/

      Usuń
    3. Oj, już kupiłam, no cóż, nawet jak nie będzie mi smakować to i tak majątku nie wydałam ;D

      Usuń
  6. Nie macie CoffeeHeaven? O_o w Warszawie jest co pierd... co krok, nawet na moim zadupiu, z którego już widać światła Białe... ee raczej Radomia, jest!
    Ale Rossmana macie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie na ilość Rossmanów i Biedronek narzekać nie możemy, powstają jak grzyby po deszczu. Ale to, co mnie najbardziej interesuje, brak.

      Usuń
  7. Podobno Allegro (Allegra?:)) jest dobrą czekoladą, tak samo, jak ta tania Magnetic. Alpini w łaty też chciałam wziąć, ale wygrał zdrowy rozsądek - przynajmniej do czasu tej promocji. Tak jak wyżej ktoś napisał, taka okazja -30% w Lidlu byłaby pogromem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam dzisiaj tą Allegro ale raczej słabo mnie zainteresowała, Alpini również wezmę z poniedziałek. A pogrom to za mało powiedziane ;D

      Usuń
    2. Allegro jest dobra do wypieków, chociaż osobiście wolę kaufowe Katy, zawsze je daję do brownie.

      Usuń
    3. Dobrze wiedzieć, planowałam kupić do wypieków wedla ale jak tamta będzie tańsza to wybiorę Allegro :)

      Usuń
  8. Moja przyjaciółka zawsze narzeka na Opole, że to takie zadupie i nic tam nie ma. No, ale Almę mają, więc nie jest tak źle.
    Może właśnie ze względu na brak tylu sieciówek, Podlasie w wielu filmach i serialach jawi się jako ostoja swojskości, ostatni bastion sielskości, którego nie nadszarpnął kieł cywilizacji :D.

    Czekolady oczywiście nie jadłam, bo na moim Wypizdowie nie ma (to jest dopiero dziura, nawet Maka nie ma :((), zresztą dopiero niedawno dorwałam Milkę z Oreo, więc... prognozuję spore opóźnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta, a potem są takie perełki jak "A wy na tym podlasiu macie internet?" *wali głową w mur" Ja bym chciała aby w końcy tą cywilizację ktoś siłą przyciągnął do mojego województwa.
      Wiesz, ja pozbyłam się nadziei wszelakiej, że dorwę w moim mieście milkę z Tuciem i Lu, małe szanse.

      Usuń
  9. Droga choco - "tudzież" nie oznacza "lub". Oznacza "i".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastępuje również słowo "oraz" ;) Spoko, wiem, że to wygląda jakbym chciała użyć słowo "lub", koniecznie chciałam wcisnąć tam słowo tudzież a, że wyszło jak wyszło...

      Usuń
    2. niektórzy uwielbiają wciskać "tudzież" gdzie popadnie, już się bałam, ze i Ciebie ta mania dopadła :)
      ok, koniec czepiania się, spadam

      Usuń
    3. Ależ ja nie mam nic przeciwko takiemu czepianiu się. Moim zdaniem korona nikomu z głowy nie spadnie jak napisze się, że możliwe, iż w tekście jest błąd. ;D

      Usuń
  10. Chyba nic nie kupię w tej Biedrze. Mój głód nowych czekolad jest chwilowo zaspokojony - właśnie wróciłam z TŻ z Niemcolandii i mam 3 nowe Lindty z serii Nice To Sweet You, mwhahahah :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowa nie wyrażą jak bardzo ci zazdroszczę tych czekolad.

      Usuń
  11. Maczetami machają tylko w Krakowie;) (musiałam...)

    Przynam, że czekolada mnie nie zainteresowała, a tym bardziej nie za tą cenę.
    Jakbyś kiedys chciała coś z Almy to pisz smiało - mam jedną jakieś 5 minut od mieszkania (nie, nie piszę tego, żeby cię wkurzyć)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwa dżungla w tym Krakowie teraz jest ;)
      Wiesz, ja dopiero teraz zobaczyłam ile te czekolady kosztują, przyznam, że trochę mi głupio, że poprosiłam rodziców o nie, nie znając cen.

      Usuń
  12. Właśnie dzisiaj kupiłam tę czekoladę, ale jeszcze nie miałam okazji jej spróbować. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie pożałujesz.;D

      Usuń
  13. Bardzo blado wyglądają te krakersy w porównaniu do tych na opakowaniu, takie niedopieczone trochę :D Ale skoro polecasz, to spróbuję tej Milki, zastanawiałam się nad nią już wcześniej. A nie próbowałaś może Milki z Lu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam napisać, że krakersy są blade ale jakoś te zdanie mi się zagubiło podczas edytowania, tym razem kolory na zdjęciu nie są przekłamane.
      milkę z Lu mam ale na razie porcjuje sobie milkową przyjemność ;D

      Usuń
  14. A jadłaś te małe czekoladi belgijskie co przy kasie leżą? Wiem, że Magnetica, ale mnie b.smakują :D


    Pozdrawiam, win

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadłam białą ale za bardzo mi nie zasmakowała, podobno wersje mleczna i deserowa są smaczniejsze ale ciągle jestem lekko zniechęcona do nich.

      Usuń
  15. Jeżeli interesuje cię coś z asortymentu Almy bądź po prostu chciałabyś jeszcze raz skosztowac tą czekoladę - daj znać, nie ma problemu, mogę ci zawsze podesłać paczuszkę z dowolną zawartością :) Buziaki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, tyle już dostałam propozycji z ofertą zapomogi ;D że trochę głupio mi się zrobiło, że tak marudzę. Miło też się zrobiło :)

      Usuń
  16. Ja mam Almę pod nosem i którąś z tych herbatnikowych czy tam krakersowych Milek przywiozła mi siostra z Włoch i bardzo mi smakowała, ale cena 7.99 podczas gdy obok leży inna Milka za 3 coś mnie śmieszy, więc jak już chcę się bawić w burżuja, to biorę Lindta. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to jest śmieszne, że za milkę chcą tyle ile za lindta. mają wyłączność na te czekolady (przynajmniej oficjalnie) to i szaleją.

      Usuń
  17. Czekolada z ryżem z Biedronki? Dla mnie nieporozumienie, nie wiem, ale koło czekolady to to nawet nie stało :(
    Czekolada i krakersy? To może być smaczne, choć czekolady Milki są dla mnie przesłodzone :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu, słabo a miałam lekkie nadzieje, ze będzie pycha. No cóż i tak będę musiała się przekonać na własny smak.
      Ren lekko słony krakers trochę tłumi tą słodycz ale dla ciebie i tak mogłaby być za słodka.

      Usuń
  18. ja z niemic wczoraj sobie przywiozlem, cena 1,20 eur w tureckim markecie w Berlinie, świetna jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, szkoda tylko, ze cena trochę powala.

      Usuń