19.05.2013

Milka Schoko & Keks



I tak herbatnik powinien smakować

Ta czekolada długo czekała na swoją kolej. Właściwie to mogłaby jeszcze nawet dłużej poczekać, żadne terminy ważności mnie nie gonią i nic by się jej nie stało, jakby jeszcze ze 2 miesiące przeleżała w mojej szafce. No ale czy na pewno nic by się nie stało? Wyraźnie odczuwam, że robi się coraz cieplej, rano już nie muszę przykrywać się kocem żeby nie zmarznąć, śpię przy otwartym oknie, zapraszając przy okazji wszelkie robactwo do domu* a moje ciśnienie spada na łeb na szyję. No i oczywiście zaczynam się delikatnie denerwować tym, że moje zapasy zaczną się, no może nie topić ale zdecydowanie rozmiękać. W tamtym roku, a dokładniej latem, musiałam na pewien czas schować czekolady do zamrażalki, bo zaczynały być niepokojąco miękkie. Z tego to też powodu postanowiłam rozprawić się z dużymi tabliczkami, które trudno byłoby schować tak, aby reszta rodziny nie zauważyła.
*na szczęście komary i inne krwiopijce jakoś nie lubią ze mnie pić, widocznie nie pachnę dla nich smakowicie. Trochę to ironiczne biorąc pod uwagę moje nazwisko.
Milka Schoko & Keks czyli czekolada mleczna z mleka alpejskiego (hmmm)z nadzieniem kakaowym(28%),nadzieniem śmietankowym(18%) i herbatnikiem. Składu nie będzie bo mój aparat odmówił współpracy i napisy są rozmazane lub niepełne. Tak jak wspominałam, jest to duża, bo 300 gramowa, tabliczka Milki. Trochę mnie te duże tabliczki irytują, bo chciałoby się spróbować jakiegoś smaku ale znowu taka duża czekolada dość szybko mi się nudzi. A poczucie przyzwoitości, czy też jego marne resztki, nie pozwala mi napocząć nowego produktu zanim nie skończę starego. Ale no dobra, czasami można kupić,  szczególnie z tych dużych to polecam Toffee Wholenut, niebo w gębie, chyba, że taka zwyczajna mleczna Milka jest dla was za słodka, wtedy to lepiej nie kupujcie tej, bo was zasłodzi.

Patrzcie, krowa :)
Smak: czekolada jak to w Milce, bardzo słodka ale dla mnie jeszcze przebywa na terenie państwa  Smakujemito, mocno mleczna i totalnie nie kakaowa, suprise, suprise. 
Biały krem jest w zamyśle śmietankowy, szczerze, gdyby nie etykieta to nie powiedziałabym , że to nadzienie ma cokolwiek wspólnego ze śmietanką. Nie czuć jej, cukier owszem i to nawet bardzo ale śmietanki brak. Ale przejdźmy do następnej warstwy, którą jest herbatnik. Po traumie związanej z Ritterem  z herbatnikiem(tak TRAUMIE, nie trywializujcie moich przeżyć) do tego ciastka podeszłam niczym kot do cążków do pazurów. Przygotowana na najgorsze dziabnęłam delikatnie tenże element po czym poczułam niesamowitą ulgę.  Herbatnik smakował jak herbatnik, co jak już się przekonałam, nie jest taką oczywistością. Dość kruchy, delikatnie słodki i maślany, bardzo smaczny i mogę to osobiście potwierdzić nawet na piśmie urzędowym, a co. Na końcu jest nadzienie kakaowe, nie jest go dużo a szkoda, wolałabym żeby mniej było tego śmietankowego z nazwy, a więcej kakaowego.
 Jest mniej słodkie od tego białego kremu a o wiele lepsze w smaku. Delikatnie kakaowe i lekko maślane. Nie jest idealnie gładki, wyczuwałam takie małe drobinki na języku. Teoretycznie to pewnie ziarenka kakao, w praktyce to sami diabli i Macierewicz nie wiedzą. Jak wypada całościowo? Bardzo ale to bardzo smacznie, wprawdzie mam zastrzeżenia co do tego „śmietankowego” kremu ale i tak jestem z sumie zadowolona z zakupu. Tylko, że no wiecie, ja jestem fanką Milki i lubię mleczne, słodkie czekolady, fanom gorzkiej czy deserowej, ta wersja nie przypasuję. Ale dla całej reszty mogę powiedzieć/napisać: nie wahajcie się widząc tą czekoladę, jest warta spróbowania.
Ocena:8/10
Kaloryczność:100g/555kcal, porcja(25g)/ 139kcal -z tym mam pewne zastrzeżenie, zważyłam taki jeden rządek czyli 4 kostki i wyszło mi 33gramów, więc porcja to mniej więcej 3 kostki, trochę to oszukańcze i bez sensu.
Gdzie kupiłam: Real
Cena: 10,79zł ale często są promocje, że można kupić taniej

Przyznam się wam, złamałam moje postanowienie nie kupowania nowej czekolady. Ale co zrobić jak wypatrzyłam w Lidlu nową letnią edycję Ritter Sport, kij tam, że jakoś wiosennej w tym sklepie nie widziałam. Wzięłam tylko wersję kokosową, którą wam szczególnie polecam bo jest przepyszna, o ile smakuję podobnie jak w tamtym roku. Jeszcze zastanawiam się nad wersją malinową, truskawkowej nawet nie biorę pod uwagę, niech się buja.
Pa

13 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tą Milkę i czasem sobie ją kupuję...dobrze, że przynajmniej ta jest u mnie ogólnie dostępna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byłaby prawdziwy koniec świata jakby w jakimś mieście nie można by było kupić Milki, wypatrywałabym wtedy jeźdźców Apokalipsy, Milka musi być i już ;)

      Usuń
  2. Mamy podobny gust. Tez uwielbiam milke whole nuts, a za ciasteczkowa ostatnio przepadam :D
    Co do ritterki truskawkowej to jest dosc smaczna, lekko kwaskowa, a poza tym zaskakuje w jej przypadku kruchosc wafla, po niewypale z biscuitsem ;)
    P.S. Tez mi sie wszystko topi :( Zwlaszcza nadziewane milki ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale truskawki z czekoladą to dla mnie niewypał (wiem, dziwna jestem) :(
      Niedługo chyba trzeba będzie przeprowadzić ewakuację do zamrażalki, tylko chyba się nie zmieszczą. ups

      Usuń
  3. Moja ulubiona to jogurtowa z chrupkami, niebo w gębie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta również jest na mojej ciągle wydłużającej się liście "czekolady do spróbowania", nie nadążam ;D

      Usuń
  4. Małe Milki są dla mnie za słodkie, w dużych przynajmniej czuć jakieś inne dodatki niż cukier. :D Moim zdaniem mogłaby powstać Milka deserowa z większą zawartością kakao.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, deserowa to dobry pomysł,aż dziwne, że jeszcze nie ma takiej. Chyba wszystkie firmy mają w swoim asortymencie deserową/gorzką czekoladę tylko nie Milka, dziwne to.

      Usuń
    2. Tak ta deserowa w trioladzie jest boska ...

      Usuń
    3. W sumie to trochę dziwne, że każda czekolada mleczna milki ma inny smak o_O

      Usuń
    4. To pewnie przez dodatki, tak sądzę ale co ja tam wiem.

      Usuń
  5. Lubię te duże, bo można w parę osób zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ktoś lubi się dzielić, ja jestem zmuszona aby podzielić się z rodziną bo mi się zaczęła topić :p

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.