01.04.2013

Mazurki, zdjęcia



Umieram

Wybaczcie ale nie mam siły aby nagryzmolić jakiś dłuższy tekst. Po raz kolejny stwierdzam, że świąteczne żarcie źle mi służy, a tak się kontrolowałam. Zamiast tego wstawiam zdjęcia mazurków, orzechowego, o którym już pisałam i królewskiego, który również jest pyszny.  Spróbuję jutro wstawić jakąś mini recenzję cukierków, jak mnie znowu dzisiaj nie zemdli. Ugh.
mazurek orzechowy
mazurek królewski
 
*chlust wodą* Śmigus dyngus

5 komentarzy:

  1. kurczę, ja mam podobne przejścia po świętach...za dużo dobrych rzeczy na stole mieliśmy;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, aż trudno się powstrzymać.

      Usuń
  2. to ja! dziękuję za przepis, mazurek się udał i bardzo smakował. proszę pozdrowić mamę! gdyby tylko w oszołomie sprzedawali orzechy bez dodatku łupinek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi z tego powodu miło. A z łupinami jest problem raczej ze wszystkich sklepach, trzeba uważać na zęby ;)

      Usuń
  3. chciałabym móc cofnąć czas i zjeść te pyszności ze świąt jeszcze raz!

    OdpowiedzUsuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.