14.02.2013

Ritter Sport Dunkle Voll-Nuss +Wale tynki



Nie taki gorzki orzech do zgryzienia + (Nie)poradnik dla zakochanych

Otwarcie powiem, że nie lubię gorzkich i deserowych czekolad. W dzieciństwie za każdym razem jak dostawałam jakąś to krzywiłam się w duchu bo co z tego, że zdrowa jak niedobra. Szczególnie wbiła mi się w pamięć czekolada tak gorzka, że czułam się jakby mi ktoś wsadził łyżkę kakao do ust, dodatkową atrakcją była struktura bardziej pasująca do kamienia tudzież kostki brukowej. W związku z tym na omawianą czekoladę nawet bym nie zwróciła uwagi w sklepie a co dopiero mówić o kupnie. Została ona podarowana mojej mamie a ta z kolei, znając moją fascynację (obsesje) Ritter Sport , oddała ją mnie. Z tego co widzę produkt ten został nabyty w Deutschlandzie, zobaczymy czy to prawda, że produkty przeznaczone na niemiecki rynek są lepsze. 


Jako, że skład jest po niemiecku byłam na tyle miła, że postanowiłam go przetłumaczyć, mogą wystąpić drobne nieścisłości.  Gorzka* czekolada z całymi orzechami laskowymi (23%). Zawartość kakao minimum 50%. Skład: cukier, masa kakaowa, orzechy laskowe, masło kakaowe, tłuszcz mleczny(?), emulgator lecytyna sojowa, naturalny aromat. Może zawierać  śladowe bla bla bla
*Właściwie semi-gorzka co chyba oznacza deserową. Gorzka jest od 70% kakao a deserowa  30-70%.
 A tak w ogóle to czemu w polskich Ritterach nie ma czegoś takiego, hę?


Co o niej sądzę? Jest to chyba pierwsza gorzka/deserowa  czekolada która mi smakuję. Właściwie nawet ciężko nazwać ją gorzką bo jest dość słodka, może nie tak jak mleczne odpowiedniki ale wciąż słodka. Zawartość kakao jak dla mnie jest idealna, większa ilość prawdopodobnie wykrzywiła by mi twarz . Jest twarda i nie rozpływa się w ustach co niestety zaliczam do wad. Nie czuć smaku żadnego tłuszczu jak to się dzieje w gorzkiej czekoladzie Wedla. Jak widać na zdjęciu orzechy są dosyć duże i miło chrupią podczas przegryzania. Tak właściwie to są one w całości tylko po podzieleniu czekolady się rozdzielają.  Jest tylko jeden problem. Jestem rozpuszczona jak dziadowski bicz przez nadziewane czekolady mleczne wobec czego w obecnej  czegoś mi brakuje dla uatrakcyjnienia smaku.


Nie jestem pewna czy to jest odpowiedni produkt dla miłośników gorzkiej czekolady jako, że w sklepie widziałam produkt Lindt 99%kakao (to da się jeść?) przy którym 50% wygląda dość marnie. Ale dla osób niezbyt przekonanych do tego typu czekolad jest to złoty środek między mleczną a prawdziwie gorzką. Jestem tylko ciekawa czy jej polski odpowiednik smakuje tak samo.

Ocena:9/10
Kaloryczność: 100g/555kcal, 25g(4kostki)/139kcal
Gdzie kupiłam i Cena: dostałam
Jeśli jeszcze nie wiecie to od dziś w Realu jest promocja na Ritter Sport, przy zakupie dwóch tabliczek za drugą płacicie połowę ceny,  w sumie 7,48zł. Normalnie przy dwóch zapłacilibyście 9,98zł. Szczególnie polecam białą z orzechami oraz mleczną z espresso. Możecie jednak również zaczekać na ciekawszą promocję z Lidla o której jak tylko się dowiem to niezwłocznie o niej poinformuje.




 (Nie)poradnik dla zakochanych czyli jak stracić znajomych i zrazić do siebie obcych.
                 1.Pokazuj całemu światy jak bardzo się kochacie, między innymi poprzez siedzeniu okrakiem na ukochanym i wsadzeniem mu języka w gębę. Najlepszym do tego miejscem są ławki w parkach lub w centrum miasta, im więcej osób tamtędy przechodzi tym lepiej.
         2.Podczas rozmowy ze znajomymi singlami ciągłe wtrącaj uwagi o swojej drugiej połówce, nawet jeśli tematem konwersacji jest sytuacja polityczna w Gabonie. Koniecznie używaj takich słów jak ”misio”, „kotek” i „moje słoneczko”.
        3.Równocześnie okazuj swoją wyższość nad wspomnianymi znajomymi, gdyż nie wiedzą oni co to jest prawdziwa miłość. Śmiało wypowiadaj się krytycznie na temat ich życia uczuciowego, w ramach łaskawości możesz rzucić parę porad. W końcu to ty jesteś  znawcą w tej dziedzinie, nie.
         4.Jeśli podczas  spotkania towarzyskiego jesteście razem ze swoją Big Love to nawet nie zwracajcie uwagi na inne osoby, ignorujcie wszelkie próby nawiązania rozmowy na rzecz wzajemnego patrzenia sobie w oczy. Jeśli jednak jesteś bez towarzysza to koniecznie utrzymuj z nim ciągły kontakt telefoniczny i smsowy. Ignoruj skrzywione miny znajomych.
                5.Podczas spacerów idźcie środkiem chodnika nie krępujcie się nagle się zatrzymać by wymienić pocałunki/poprzytulać się/ spojrzeć sobie głęboko w oczy. Nie zwracajcie uwagi na ludzi którzy z rozpędu nie zdążyli wyhamować i powpadali na was. Chamstwo należy olewać i już.
                6.Nie miej własnego zdania i życia, wszystko co mówi i robi druga połówka to prawda objawiona. Inni się nie znają i już. Nie miej własnego życia, po co ci one jak masz swoją wielką miłość.
 
Macie może coś jeszcze do dodania? ;D Czy tylko ja mam dosyć atakujących mnie ze wszystkich stron czerwonym sercom, miśków, wielkich napisów: Love i całej tej miłosnej tandetnej otoczki? Jednak ten dzień ma jeden wielki plus, walentynki są doskonałą okazją by obkupić się we słodkości w promocyjnej cenie. Szkoda tylko, że postanowiłam na chwilę obecną przejść na zakupowy odwyk, ehh.

5 komentarzy:

  1. No bo właśnie deserowe czekolady są najfajniejsze! :) Gorycz idealnie wyważona ze słodyczą. A tego Ritterka uwielbiam i mam do niego ogromny sentyment - ze względu na miejsce i sytuację, w której ją jadłam :). Fajnie, że odkryłaś mojego bloga, zapraszam do częstych odwiedzin! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszesz o czekoladzie :D. Na częste odwiedziny możesz liczyć w 100%

      Usuń
  2. Czekoalda deserowa jest do 60% :) powyżej to już gorzka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za sprostowanie, informacje wzięłam z internetu, który także może się mylić.

      Usuń
  3. Gorzka czekolada, to nie czekolada :brzydal: :D

    OdpowiedzUsuń