25.02.2013

Lody- Zielona Budka, orzechowe i Algida, śmietankowa krówka.



Dla jeszcze większej zimowej ochłody

Serdecznie współczuje wszystkim osobom, które jedzenie lodów ograniczają jedynie do tych  ciepłych pór roku. Przecież właściwie to według niektórych danych to pożeranie zimnych przekąsek podczas upałów może bardziej zaszkodzić na gardło niż jedzenie ich zimą. Wiecie różnice temperatur i te sprawy. Przynajmniej ja mam taką wymówkę, jak mi się niektórzy dziwią, że jem lody podczas mrozów. Ale co kto lubi, ja tam nie zamierzam rezygnować z  tego smakołyku z tak błahych powodów jak następna epoka lodowcowa. Phi, jakby ostre zawieje i zamiecie i temperatura dużo poniżej zera(absolutnego) miała mnie powstrzymać od wchłonięcia tego co lubię, niedoczekanie. Może zaczniemy od mojego ulubionego smaku, tadam.
Zielona Budka, Lody orzechowe z kawałkami orzechów.
Co mogę powiedzieć, po prostu kocham te lody, miękkie, łatwo się je nabiera łyżką. W smaku wyraźnie orzechowe z delikatną sugestią śmietanki. 
Nie są za słodkie, można spokojnie zjeść całe opakowanie, nie żebym mówiła z doświadczenia, co to, to nie. Kawałki orzechów  fajnie chrzęszczą pod zębami, choć może to stanowić problem dla ludzi z poważnymi ubytkami w zębach lub z protezami (polecam klej Cor… a nie, nie o tym ten blog). Nie czuć żadnego sztucznego posmaku i podczas jedzenia nie czułam takich zamarzniętych kuleczek tłuszczu, jak w pewnych bardzo tanich lodach kupionych kiedyś w Realu.
Ocena: 10/10
Kaloryczność: 100ml/122kcal (jaka to porcja, to nie mam pojęcia)
Gdzie kupiłam: Piotr i Paweł
Cena: 500ml = 7,79zł

 Ale dla mnie jedne lody to za mało, więc next: Algida, Lody Śmietankowa Krówka 
 Skład*: odtworzone odtłuszczone mleko (70%), cukier, syrop glukozowo - fruktozowy, tłuszcz roślinny, syrop karmelowy (2%), serwatka w proszku, emulgator (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych), barwniki (karmel amoniakalny, beta-karoten), śmietanka w proszku (0,25%), stabilizatory (mączka chleba świętojańskiego, guma guar, karagen), aromaty.
*Bezczelnie skopiowany z jakiejś strony, leń mnie chwycił i nie chciał puścić, za bardzo mnie kocha.

W mojej hierarchii stoją nieco niżej niż te od Zielonej Budki ale wciąż są w czołówce. Tak samo miękkie i puszyste a nie zbite na kamień tak,  że człowiek nie wie czy ma użyć palnika czy młota pneumatycznego do wybrania porcji.  Są idealnie gładkie, główny smak to oczywiście śmietanka. A drugi wymieniony smak? No niestety ta krówka gdzieś się lekko zagubiła na łączce i tylko ledwo, ledwo wyczuwa się ten charakterystyczny posmak toffi. Słodsze od wymienionych wyżej orzechowych jednak nie tak słodkie jak lody Grycan (których fenomenu totalnie nie rozumiem, te ich lody są po prostu dla mnie niedobre i przesłodzone). Ale wciąż są bardzo smacznei mogę je polecić z czystym sumieniem, sercem, duszą i czymś tam jeszcze czystym, o np. włosami. 
 Ocena: 8/10
Kaloryczność: 100g/160kcal, porcja(tylko nie jestem pewna czy porcja to gałka czy2)/70kcal*
Gdzie kupiłam: Piotr i Paweł
Cena: 1l = 8,79 zł
* Tutaj troszkę zgłupiałam (nihil novi), bo na różnych stronach, w tym producenta, są podane różne wartości, napisałam to co było u mnie na pudełku

 Ogólnie to z lodów  mam jeszcze ochotę spróbować tych sprzedawanych pod nazwą Manhattan, tylko trochę się obawiam, że te wielkie kubły nie zmieszczą mi się do zamrażalnika. Od pewnego czasu moje zainteresowanie wzbudzają również  lody Haagen -Dazs , jednak całe moje jestestwo wzdraga się na myśl o wydaniu sumy powyżej 20 zł na tak mały kubeczek. Nie zupełnie rozumiem skąd ta cena, dobre składniki kosztują owszem ale producent chyba powinien wziąć poprawkę na to, że nie każdy jest w stanie wydać tyle szmalu na tak minimalną ilość zimnego deseru. Prawdopodobnie kiedyś w końcu dla świętego spokoju (czytaj: czystego łakomstwa) zakupię jeden kubełek  na spróbowanie. Lepiej żeby smakowały niczym  niebiańskie rozkosze* bo inaczej zrobię powtórkę z Kill Billa. Wolałabym tego uniknąć, wiecie jak trudno dostać porządny miecz samurajski? No to pa.
*oj nie wiem skąd mi się to wzięło, po prostu nie miałam pomysłu do czego by  to porównać.

4 komentarze:

  1. Looody! Zazwyczaj kręce własne - krówkowe :)
    Ale zimą mi się nie chce... Za to już dwa razy zerkałam do lodówek w sklepach... Chyba w końcu kupie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od 3 lat zabieram się do zrobienia domowych lodów, czy muszę mówić, że do tej pory nie było nawet żadnych prób.

      Usuń
  2. Ja też jestem z tych, dla których lody są dobre o każdej porze roku :). Spróbuj marki Movenpick!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygooglowałam i przyznam, że te smaki brzmią... zachęcająco.

      Usuń